Strona główna forum Muzyka klasyczna Kompozytorzy

Dyskusje o kompozytorach muzyki klasycznej, od Vivaldiego i Bacha przez Mozarta i Beethovena aż po Lutosławskiego i Góreckiego

Fryderyk Chopin

Postprzez Chiarodiluna » czwartek, 17/10/19, 22:40

JUBILEUSZ CHOPINOWSKI 2019 - 170. rocznica śmierci kompozytora :



„W organizacji twórczej był to kompozytor heroiczny, zaś w jego organizacji uczuciowej była najdelikatniejsza czułość. Między tymi dwoma biegunami zamyka się jego świat wraz z nieprzeliczonym swoim bogactwem.”
[ Artur Rubinstein ]



„Wiele odmian kruszcu muzycznego Chopin stopił w tyglu swej sztuki, ale utworzył z nich amalgamat tak doskonały, że słuchając jego muzyki wcale sobie tego nie uświadamiamy, uderza nas w niej jedynie osobisty akcent.”
[ Alfred (nie Albert) Einstein – muzykolog ]

Romanticism is not dead, ...i hope.
Avatar użytkownika
Chiarodiluna
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 212
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez Arturo » piątek, 18/10/19, 11:50

Chiarodiluna napisał(a): Dowiadujemy się z rozlicznych źródeł, iż Chopin był niezrównanym improwizatorem. Niemniej już sam element improwizacyjny generalnie ma słabe, jeśli nie nikłe odzwierciedlenie w całokształcie jego twórczości.

Chyba nie do końca tak jest ;)
George Sand pisała:
"Twórczość i płodność jego była […] cudowna i nagła. Pomysły muzyczne przychodziły mu do głowy wówczas nawet, gdy ich nie szukał, nie oczekiwał i nie przeczuwał. Przychodziły nagle, niespodziewanie, i to w kształtach już zaokrąglonych, wykończonych, gotowych, wspaniałych. Czasami, gdy siedział przy fortepianie, czasem znowu na spacerze. W tym ostatnim razie niecierpliwie oczekiwał końca przechadzki, żeby jak najprędzej mógł dostać się do fortepianu i usłyszeć zachowane w pamięci pomysły muzyczne. Gdy to nastąpiło, wówczas dopiero przychodziły ciężkie chwile pracy niezmordowanej, wahania się i gorączkowego opracowywania szczegółów kompozycji. "
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1143
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez kamski » poniedziałek, 21/10/19, 20:03

Czas śmiga. Już za niecały rok słynny konkurs pianistyczny numer 19.

https://chopin2020.pl/pl
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 260
Płeć: mężczyzna

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez MK92 » piątek, 8/11/19, 00:00

Racja, czas płynie nieubłaganie, a zaczyna przyspieszać już po dwudziestce. Dopiero co był Rok Chopinowski 2010, a tu praktycznie dekada zleciała nie wiadomo kiedy... Ostatni konkurs w 2015 roku śledziłem od deski do deski, łącznie z kwietniowymi eliminacjami. Nie wydaje mi się, że w 2020 roku będę aż tak podekscytowany jak cztery lata wstecz, lecz z pewnością jestem ciekaw nowych twarzy i ostatecznych rozstrzygnięć. Być może kilku młodych pianistów, którym nie poszło w ostatnim konkursie, wystarczająco dojrzało przez ten czas. Ciekaw jestem na przykład Natalii Schwamovej, która zachwyciła swoim niewinnym, dziecięcym podejściem do muzyki Chopina, ale jury to się nie spodobało. Ciekaw też jestem, czy ktoś będzie oceniał równie kontrowersyjnie jak Philippe Entremont.

Jeżeli chodzi o muzykę Chopina, to też tak macie, że jego genialny cykl preludiów op. 28 najlepiej smakuje Wam późną jesienią? Ja już któryś listopad pod rząd spędzam z tymi niezwykłymi utworami we wszystkich tonacjach. Najbardziej podoba mi się wykonanie Wojciecha Świtały na historycznym Pleyelu.
MK92
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1992

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez Arturo » piątek, 8/11/19, 23:23

Coś w tym jest. Mi późna jesień kojarzy się najbardziej z Sonatą b-moll , ale też z Preludium nr. 2. W ogóle moja fascynacja Ch. rozpoczęła o tej porze roku.
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1143
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez Prem » sobota, 9/11/19, 16:19

A co sądzicie o nokturnach w wykonaniu Rubinsteina? Bo mnie się niezbyt podobają. Są smutne, może nie bardzo tylko trochę, ale smutne. Tymczasem nokturny Chopina są pełne zadumy, melancholii, refleksji, może jeszcze paru rzeczy, ale nie smutku. U Rubinsteina są, i to mi się niezbyt podoba.
Prem
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 63
Skąd: Olsztyn
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1965

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez MK92 » wtorek, 19/11/19, 20:10

Czy chopinowskie nokturny w wykonaniu Rubinsteina są zbyt smutne? Sam nie wiem. Nigdy pod takim kątem na nie nie patrzyłem. Natomiast jak bardzo cenię naszego legendarnego pianistę za interpretację całego dorobku chopinowskiego, tak już nokturny spod jego palców nie zawsze do mnie przemawiają. Kilka fragmentów Rubinstein zagrał jednak wspaniale. Bardzo podoba mi się na przykład część Doppio movimento z Nokturnu c-moll op. 48 nr 1 w jego wykonaniu. Rubinstein pozwala maksymalnie wybrzmieć tym niezwykle pięknym harmoniom, podczas gdy spora część pianistów niestety gdzieś goni w tym niby dwa razy szybszym od reszty utworu fragmencie.



Arturo napisał(a):Coś w tym jest. Mi późna jesień kojarzy się najbardziej z Sonatą b-moll, ale też z Preludium nr 2. W ogóle moja fascynacja Ch. rozpoczęła o tej porze roku.

Ja w sumie już nie pamiętam, podczas której pory roku zakochałem się w muzyce Chopina ;) Na pewno było to dawno temu... Sonata b-moll op. 35 z pewnością przywołuje na myśl tajemniczy klimat listopadowy. Podobnie i - również wspomniane przez Ciebie - Preludium numer dwa, bardzo dziwaczne zresztą - i zarazem genialne w swej prostocie. Mnie ten klimat późnojesienny przywołuje też krótkie Preludium czternaste w tonacji es-moll. Gdy go słucham, to od razu przed oczami staje mi jakiś średniowieczny zamek na wzgórzu podczas listopadowego ponurego zmierzchu, kiedy gwałtowny wiatr targa opadłe liście. Niesamowity klimat wprowadza ten dziki i drapieżny unison obu rąk. Podobne to jest trochę do też granego unisono finału Sonaty b-moll op. 35.
MK92
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1992

Chopin Ballades, etc. - nowości od Młodych

Postprzez Chiarodiluna » czwartek, 12/12/19, 10:57

Całkiem nowe „Ballady” uczestników Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego, 2010 2015, których to szczerze polubiłem, niezależnie od samej „muzykologicznej kuchni konkursowej”, a których to kariery artystyczne przebiegają pomyślnie i owocują wieloma nagraniami :









Dobór chronologiczny, ale pospieszny i losowy.
Na analizę porównawczą przyjdzie może czas w weekend, po pracy.

Z niejako przy okazji, .....jak donosi NIFC :

"1 grudnia upłynął termin nadsyłania zgłoszeń na organizowany przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, XVIII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina, który odbędzie się w 2020 roku. W czasie przewidzianym w regulaminie wpłynęła rekordowa liczba ponad 500 zgłoszeń. Jest to pierwszy taki wynik w niemal stuletniej historii Konkursu Chopinowskiego – z każdą kolejną edycją odnotowujemy coraz większą liczbę aplikacji – 353 w 2010 roku, a 452 w 2015 roku.

Zgłoszenia zostały nadesłane przez pianistów z 53 krajów, m.in. z Chin (ponad 100), Japonii (ponad 90) i Polski (ponad 60); liczną reprezentację stanowią również uczestnicy z USA, Kanady, Korei Południowej, Rosji, Włoch i Francji. Ponadto zgłoszenia napłynęły z tak różnorodnych zakątków świata jak: Argentyna, Australia, Azerbejdżan, Brazylia, Gruzja, Islandia, Kazachstan, Malezja, Meksyk, Mongolia, Nowa Zelandia, Tajlandia, Turcja, Uzbekistan, Wietnam. Przedział wiekowy dla uczestników Konkursu to 16–30 lat; ponad połowa kandydatów do przyszłorocznego Konkursu to pianiści w wieku od 21 do 23 lat, tych najmłodszych – 16- i 17-letnich, jest 30.

W ramach zgłoszenia kandydaci zobowiązani byli przesłać krótką notę biograficzną, dokumentację swoich najważniejszych osiągnięć artystycznych z ostatnich trzech lat, dwie rekomendacje (pedagogów i/lub wybitnych postaci życia muzycznego) oraz nagranie wideo z własnym wykonaniem programu I etapu Konkursu.

Dokumenty i nagrania kandydatów oceni Komisja Kwalifikacyjna w składzie: Lech Dudzik (wybitny reżyser dźwięku), Janusz Olejniczak, Piotr Paleczny, Katarzyna Popowa-Zydroń i Wojciech Świtała (członkowie Jury Konkursu). Do 9 marca 2020 roku poznamy nazwiska 160 pianistów wybranych przez Komisję, którzy zostaną zaproszeni na Eliminacje do XVIII Konkursu Chopinowskiego. Te odbędą się w Warszawie w dniach 17–28 kwietnia 2020 roku, a w ich wyniku wyłonionych zostanie 80 uczestników Konkursu, który rozpocznie się 2 października."



Osobista uwaga:

Wiek do 30 lat uczestnika oznacza dla nas jeszcze większy artystyczny poziom wykonawczy, ale jednocześnie trudności w porównywaniu pianistycznego potencjału. Bo najstarszy uczestnik to będzie osoba żyjąca na świecie dwa razy dłużej od najmłodszego, a uwzględniając, że maleństwa do 5 roku życia jeszcze nie grają, to wychodzi jeszcze więcej różnicy.
Romanticism is not dead, ...i hope.
Avatar użytkownika
Chiarodiluna
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 212
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez MK92 » piątek, 21/02/20, 00:00

Lada moment 210. urodziny Chopina, więc pora nieco odświeżyć temat dotyczący naszego wielkiego kompozytora.

Szanowny Chiarodiluna poruszył wątek tegorocznego Konkursu Chopinowskiego. Czekam z niecierpliwością na kwietniowe eliminacje. Może nie w takim napięciu jak w 2015 roku, ale jestem ciekaw nowych osobowości oraz zmian, które przez pięć lat zaszły w interpretacjach poprzednio poznanych pianistów.

Zastanawiam się przy okazji, czy nie byłoby interesującym pomysłem włączenie do któregoś etapu Sonaty wiolonczelowej g-moll op. 65. Jest to niesamowite dzieło, zresztą jak każde późnego Chopina, które również wymaga od pianisty wielkich umiejętności technicznych oraz interpretacyjnych, a skoro w finale grany jest koncert z orkiestrą, to i dobry wiolonczelista też by się zapewne znalazł. Niby regulamin Konkursu pozwala w dalszych etapach wybrać utwór dowolny, lecz nie przypominam sobie, by kiedykolwiek ktoś wykonywał akurat ten.
MK92
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1992

210. Rocznica Urodzin :

Postprzez Chiarodiluna » sobota, 22/02/20, 10:17

[ 1 ] Wybranych polskich kandydatów można przesłuchać na dniach w ramach corocznego Festiwalu Urodzinowego Chopina w Warszawie :

http://chopin.smolna.org

Rekordowa ilość zgłoszeń pewnie przełoży się na wysoki poziom kandydatów i Konkurs może zmienić się w swoistą galę festiwalową. Dla odbiorcy to tylko dobrze.


[ 2 ] Duża dynamika Konkursu chyba nie pozwalałaby na granie sonaty wiolonczelowej. Potrzebne byłoby bowiem zgranie się z innym wirtuozem instrumentu. No i w tej sonacie chyba jest jednak większy ukłon dla samej wiolonczeli. Aczkolwiek Konkurs Wieniawskiego zaprzecza nieco tej tezie, bo występują tam instrumentalne duety, choć w partyturach ze szczególnym ukłonem dla skrzypiec. Niemniej, gdyby powstało wybitne przetworzenie Sonaty g-moll na fortepian solo, to stanowić by to mogło interesujące odświeżenie formuły konkursowej.

Osobiście szczególnie lubię mariaże fortepianu z wiolonczelą, jeśli tylko nie zajmuje mnie wyłącznie fortepian.

Ciekawa para. Nie wiedziałem, że Yuja jest taka wysoka, względnie Gautier taki niski :




[ 3 ] Mnie z kolei uderza od dłuższego czasu brak oficjalnej nagrody na Konkursie za wykonanie „jednoczęściowego utworu epickiego” Chopina. Chyba przeszkodą nie jest kwestia finansowa, skoro organizowany jest za wielkie nakłady alternatywny konkurs na instrumentach muzealnych.


[ 4 ] Benjamin Grosvenor także najwyraźniej świętuje 210. Urodziny Fryderyka. Na YouTube już cała próbka płyty. Moje wcześniejsze lęki o pełną komercjalizację platformy tymczasem nie sprawdziły się :




[ 5 ] I jeszcze mały crossover. Rzadko i trudno o w miarę interesującą chopinowską impresję. Ta wydaje mi się najciekawsza na płycie i kojarzy mi się z zimą, której w tym roku nie uświadczyliśmy :




Pozdrawiam rocznicowo, ...choć jak dowiedziono to wszak dopiero 1 marca. Rozpoczynam od teraz do 23.10 - 250 dni z Fryderykiem na 250 lat od urodzin Beethovena.
Romanticism is not dead, ...i hope.
Avatar użytkownika
Chiarodiluna
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 212
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez Arturo » niedziela, 23/02/20, 21:10

Sonaty wiolonczelowej owszem miło by się słuchało, ale dla samej oceny w dziedzinie wykonań muzyki Chopina wydaje mi się to zupełnie niepotrzebne na konkursie. To by sie przydało gdyby konkurs był z rodzaju tych które dotyczą różnych kompozytorów, a nie jednego, który akurat na wiolonczelę i fortepian niewiele skomponował.

Co do nagrody za utwór epicki jestem za. Im więcej nagrodzonych tym lepiej. Niech każdy ma swoje 5 minut. ;) Co do nakładów to wydaje mi się, że NIFC wydaje pieniądze na bardzo różne rzeczy pośród których historyczne instrumenty wydają się całkiem sensowne. Jednak sam konkurs na tych instrumentach nie jest chyba konieczny.
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1143
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Wielki Jubileusz

Postprzez Chiarodiluna » niedziela, 1/03/20, 10:18

Dwa muzyczne Jubileusze – 210. Chopina i 250. Beethovena :


[ 1 ] Od dawna mnie frapuje, czy istniała u Fryderyka Chopina recepcja twórczości Beethovena, a idąc dalej, czy istniały jej wpływy na koncepcyjną myśl Fryderyka. Dlaczego tak szeroko omawiana atencja Fryderyka Chopina dla Bacha i Mozarta, zdaje się pozostawać jakościowo całkowicie odmienną względem dokonań tegorocznego jubilata – Beethovena, jak także i Franciszka Schuberta ?

Zatem próba pomniejszej konfrontacji:

1. Fantaisie-Impromptu Chopina vs. Sonata „Księżycowa” Beeethovena : wspólne elementy tonacyjne (cis-moll/Des-dur) i rozwiązania harmoniczne, zwłaszcza te obserwowane w części trzeciej sonaty Beethovena.

2. Sonata b-moll Op. 35 Chopina vs. 12. Sonata As - dur op. 26 Beethovena : strukturalnie niemal tożsamy plan trzech ostatnich części – Scherzo / Marcia funèbre / relatywnie krótkie Finale-Allegro.

3. Ballada g-moll op. 23 vs. 23. Sonata „Appassionata” f-moll Beethovena (część 1) : podobieństwo wybranych figur i pasaży dramaturgicznych.

4. Preludium nr 9 Chopina vs. Sonata „Appassionata” (początek części 2) : (subiektywnie) zbliżony nastrój, choć z odmiennym kształtowaniem przestrzeni i dalszej perspektywy, która w preludium zdaje się nieustająco rosnąć i poszerzać.




[ 2 ] Valentina Lisitsa nagrała właśnie komplet Nokturnów naszego kompozytora. Jest tam alternatywna wersja tego najbardziej znanego (nr 2), choć to oczywiście nie oznacza, że najznakomitszego. Słyszałem, że są aż trzy alternatywne wersje tego nokturnu. Jedna z ciekawszych miała zostać utrwalona przez ucznia Chopina - Karola Mikuli’ego, a ten miał ją dalej udostępnić swojemu uczniowi i wielkiemu pianiście - Raulowi Koczalskiemu. Nie wiem, czy to jednak ta wersja :




[ 3 ] Krystian Zimerman niestety nic nie przygotował na jubileusz Chopina.
Romanticism is not dead, ...i hope.
Avatar użytkownika
Chiarodiluna
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 212
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez MK92 » sobota, 7/03/20, 11:40

Arturo napisał(a):Sonaty wiolonczelowej owszem miło by się słuchało, ale dla samej oceny w dziedzinie wykonań muzyki Chopina wydaje mi się to zupełnie niepotrzebne na konkursie. To by się przydało gdyby konkurs był z rodzaju tych które dotyczą różnych kompozytorów, a nie jednego, który akurat na wiolonczelę i fortepian niewiele skomponował.

Dość dobry argument, ale z drugiej strony koncerty fortepianowe Chopina są raczej ubogie, jeśli chodzi o nieodzowną dla tej formy muzycznej warstwę orkiestrową, a przecież są one wykonywane w samym finale Konkursu, gdy ważą się jego losy. Swoją drogą, ciekawe, czy gdyby Fryderyk pożył ze 20 lat więcej, to skomponowałby coś większego na orkiestrę? Był niezrównanym mistrzem fortepianu, ale może i na polu symfonicznym jeszcze by się rozwinął po czterdziestce?

Chiarodiluna napisał(a):Od dawna mnie frapuje, czy istniała u Fryderyka Chopina recepcja twórczości Beethovena, a idąc dalej, czy istniały jej wpływy na koncepcyjną myśl Fryderyka. Dlaczego tak szeroko omawiana atencja Fryderyka Chopina dla Bacha i Mozarta, zdaje się pozostawać jakościowo całkowicie odmienną względem dokonań tegorocznego jubilata – Beethovena, jak także i Franciszka Schuberta?

Bardzo ciekawych zestawień chopinowsko-beethovenowskich tu dokonałeś. Mogę tylko wtrącić, że mnie ten temat jakiś czas temu również mocno frapował i nie znalazłem nań w pełni satysfakcjonujących i wyczerpujących odpowiedzi. Dowiedziałem się jedynie, że nasz wielki kompozytor cenił wysoko twórczość Beethovena i sam grywał niektóre jego sonaty. Na pewno w repertuarze miał Księżycową i Appassionatę. Nie pamiętam, czy przypadkiem również nie wykonywał Les Adieux.

Wracając jeszcze do przenikania się w pewnym stopniu ich muzyki, to zawsze na myśl przychodzi mi w tym kontekście fragment trzeciej części Appassionaty z fragmentem kody Ballady g-moll. Identyczna melodia, choć wpleciona w te wybitne utwory za pomocą innych faktur muzycznych.

U Beethovena zaczyna się w 1:02:



U Chopina zaczyna się w 8:20:

MK92
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 82
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1992

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez Arturo » poniedziałek, 9/03/20, 16:41

MK92 napisał(a):Dość dobry argument, ale z drugiej strony koncerty fortepianowe Chopina są raczej ubogie, jeśli chodzi o nieodzowną dla tej formy muzycznej warstwę orkiestrową, a przecież są one wykonywane w samym finale Konkursu, gdy ważą się jego losy.

No chyba właśnie dlatego są finale bo jednak najważniejszy jest tam fortepian, a nie orkiestra. ;)
Wydaje mi się, że koncerty w finale są po to aby konkurs był atrakcyjny dla publiczności. To czy granie z orkiestrą jest najlepszą miarą bycia "szopenistą" to chyba sprawa dyskusyjna. :)
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1143
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: Fryderyk Chopin

Postprzez Prem » wtorek, 24/03/20, 14:04

Ja to się czasem zastanawiam, czy gdyby Chopin żył dłużej, to nauczyłby się komponować na instrument inny, niż fortepian. W młodości mu się zdarzały kompozycje na inne instrumenty z fortepianem, ale specjalnie udane to one nie są, a do arcydzieł im daleko. Potem to zarzucił, nie komponował nawet na fortepian z orkiestrą, najwyraźniej doszedł do wniosku, że to nie jest jego dziedzina i lepiej jeśli pozostanie przy komponowaniu na fortepian, czyli w tym, w czym osiągnął mistrzostwo. I dopiero jego ostatni opublikowany utwór to Sonata na wiolonczelę i fortepian, bardzo udana, dająca podstawy do nadziei, że coś by z tego mogło być. Ale czy by było? Tego już się nie dowiemy.
Prem
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 63
Skąd: Olsztyn
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1965

Poprzednia strona

Powrót do Kompozytorzy




cron