Strona główna forum Słucham muzyki klasycznej Dyskusja ogólna

Wszystko co interesuje słuchaczy muzyki klasycznej; tematy, które nie pasują do innych działów

Re: Muzyka współczesna na tle poprzednich epok

Postprzez Trazom » środa, 30/10/19, 00:56

Dziękuję.

Magnusie, zobaczyłem post, w którym Cię zaatakowano i momentalnie zgłosiłem go do admina.

PS. Jeśli dobrze zrozumiałem, podczytujesz mój blog, hymnkusie - nie przestawaj, proszę! Każdy ma szansę przeżyć swoją własną, 'szawłową' drogę do Damaszku :ok:
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 421
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Nasze zakupy

Postprzez Prem » środa, 30/10/19, 15:11

kamski napisał(a):
Prem napisał(a):A muzyka Agaty Zubel istotnie obchodzi mnie bardziej, niż muzyka jakichś trzeciorzędnych kompozytorków klasycyzmu.
Wskaż przykłady takich "trzeciorzędnych kompozytorków".

Przy okazji: jak sądzisz, w którym rzędzie stoi pani Zubel?


Paisiello
Czerny
Cimarosa
Elsner

Zubel to jest gdzieś tak druga liga polska, światowa trzecia. Gdzieś w dolnej połowie.

Odnośnie Mozarta: Trzeba wiedzieć, że on nie wszystkie swoje kompozycje traktował poważnie. O tym się nie pamięta, bo te niepoważne po prostu nie są wykonywane. A zdarzały mu się rzeczy mocno nie pasujące do geniusza. Tyle, że co z tego, skoro - jak kiedyś słyszałem w audycji Perza - swoje duety na dwa rogi skomponował prawdopodobnie w kręgielni podczas rozmowy i nie zamierzał z nimi robić nic poważnego? A i niektóre z jego znanych utworów są tak prymitywne, że jest nie bardzo zrozumiałe, w jaki sposób mogą być tak piękne. Przykład: Rondo koncertowe A-dur.
Prem
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 41
Skąd: Olsztyn
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1965

Re: Muzyka współczesna na tle poprzednich epok

Postprzez Catalina » środa, 30/10/19, 22:17

Może nie jest korzystnie, gdy tworzenie przychodzi zbyt łatwo. Potem wychodzi trochę śmiesznie jak muzykolodzy dorabiają poważne naukowe analizy do niezobowiązujących notatek ponadprzeciętnie zdolnego kompozytora w kręgielni. Czasem też mniej może oznaczać korzystniej.
Catalina
Adept
Adept
 
Posty: 14

Re: Muzyka współczesna na tle poprzednich epok

Postprzez hymnkus » piątek, 1/11/19, 11:38

Tak Arturo jestem tryglodytą....ale to lepsze niż bycie kołtunem......

Re Trazom- niestety nie zamierzam czytać twego bloga, bo piszesz tak z mojej perspektywy rzeczy mało istotne. Rozważania o tym czy Kapell jest większym pianistą od Zimmermanna są dla mnie strata czasu. Natomiast nadal uważam, ze Twój mentorski wpis był to prostu poniżej krytyki i co ciekawe zarzucając mi postawę wywyższająca siebie i swoje preferencje sam w stosunku do mnie taka postawe zaprezentowałeś. zastosowałeś.A odnośnie rzekomego geniuszu Mozarta to przypomniał mi się wywiad jaki kilka lat temu usłyszałem w radiowej Dwójce przeprowadzony z Philippem Herreweghe, o ile mnie pamięć nie myli chyba w 2015 roku. Flamandczyk stwierdzi tam, że po śmierci Gesualda di Venosy aż do Beethoena poza Bachem nie było żadnego genialnego kompozytora. Teza ciekawa, bo wyrzucająca z kręgu kompozytorów wybitnych poza Mozartem wielu innych. Jestem więc ciekaw czy zarówno Andrzej Chłopecki piszacy o mozartowskim kataryniarstwie jak i Philipp Herreweghe też posiadają ograniczony horyzont myśli, cierpią na amuzje, maja braki w muzycznym wykształceniu? Czy może wszyscy ludzie, którzy nie słuchają Mozarta i nie wpadają w zachwyt nad pianistyką Horowitza też mają ograniczony horyzont myśli.? A może tak warto zdiagnozować coś u siebie..np megalomanie pychę...
Sprawy do przemyślenia.... z muzycznym kontekstem https://youtu.be/IDCKHdOmVAE

Re Chiarodiluna. Wybacz ale odwoływanie się do muzyki z Władcy Pierscieni i potworków dźwiękowych Kilara jako przykładu popierającego sens funkcjonowania systemu dur -moll jest tezą niepoważną. Te kompozycje to jest najlepszym przykład kiczu w muzyce, nawet jeśli uczciwie trzeba stwierdzić, że stoi za tym świetny warsztat kompozytorski. Proponuje, żebyś siegnął po książkę Abrahama Mosesa” Kicz czyli sztuka szczęścia” to może pewne kwestie ujawnią Ci się w nowym kontekście, bo jak widać to prace filozoficzne i kulturoznawcze czytają tryglodyci.
Nowe w muzyce nadal cieszy. Muzyka współczesna dociera to ludzi i ma swoich słuchaczy lecz nie zawsze są to miłośnicy Mozarta i Vivaldiego. Wielu z nich woli Anthonego Braxtona, Zbigniewa Karkowskiego czy Stevena Wilsona. Niechętnym okiem patrzą oni zarówno na filharmoniczny konserwatyzm jak i na popowe gwiazdeczki. choć i jest wielu, którzy kochają i Bacha i Lachenmanna. Po ponad stu latach Nowa Muzyka stała się kanonem na tyle zrozumiałym, że na oficjalnych, państwowych obchodach rocznicy zjednoczenia Niemiec zdecydowano się na wykonanie dodekafonicznego „A Survivor from Warszaw” Schoenberga. Z drugiej strony czy w tym fakcie nie należy też upatrywać większej kultury muzycznej u naszym zachodnich sąsiadów?
Musze się odnieść jeszcze do jednej tezy a mianowicie do tego, że tzw. Neoromantyzm jest zawracaniem z błędnie obranej drogi. Wiesz, o zawracaniu z błędnie obranej drogi to mówili hitlerowscy, kiedy piętnowali Entartete Musik czy stalinowcy, gdy walczyli z wynaturzeniami formalizmu. To sformułowanie budzi niestety niemiłe skojarzenia. W sztuce musi być wolność, przecież Lutosławski powtarzał, że pisze taką muzykę jaką chce usłyszeć.
I rzecz ostatnia, otóż żadna ilość jakichkolwiek wyświetleń nie pokazuje nam prawdy obiektywnej. Użyłeś filozoficznego określenia, bo obiektywność i prawda to kategorie filozoficzne. Problem z nimi jest taki, że w świetle filozofii XX wiecznej ich sens został zakwestionowany .Po "Dociekaniach filozoficznych" Wittgeinsteina pewne rzeczy nie są takie oczywiste.
Poza tym dlaczego Mozart, Chopin, Bach, Beethoven ...i dopiero inni . A może Palestrina, Monteverdi, Webern i Xenakis. W tak postawionej tezie Chiarodiluna widzę istnienie tego co Kołakowski w „Obecności mitu” nazwał przeświadczeniem metafizycznym, a to niestety nie posiada waloru uniwersalności.

Dla Ciebie również muzyczny appendix https://youtu.be/rGWai0SEpUQ

Re Verbal. Zacytowałeś tylko część mojego zdania i jest to część wyrwana z kontekstu, cale zdanie ma inny sens.
A jeśli chodzi o SEPR i kompozycje które tam powstały to najlepiej kwestię eksperymentu w SEPR wyjaśnił Bogusław Schaeffer cyt." SERP jest warsztatem niezwykle interesującej pracy kompozytora, bo wbrew nazwie (Studio Eksperymentalne) tu się nie eksperymentuje, tu się po prostu tworzy. Gdy pisze się utwór na papierze, nie "słyszy" się wszystkiego; pracując w studio, cały czas kontroluję słuchem nie tylko rezultat, ale i drogę do niego, tutaj komponuje się i realizuje zarazem – rzecz niemożliwa w innych dziedzinach muzyki".

Re Tezeusz Niestety zachwyt nad piękną melodią nie może skłaniać do zadumy nad własnym istnieniem? Kompletnie nie zrozumiałeś mojego wywodu dotyczącego funkcjonalnego aspektu sztuki.

Re Prem Nie wiem jakimi kryteriami kierowałeś się ustalając owe ligi. Faktem jest, że Agaty Zubel nie ustawiłbym w jednym rzędzie obok Lachenmanna, Sciarrino, Birtwistle'a czy Beat Furrera ale jest obecnie wysoko. Bardzo wysoko. Premiera Fireworks na Promsach, zamówienie Chapter 13 dokonane przez Los Angeles Philfarmonic i zamowienie Double Battery przez Ensemble Intercontemporain ( które zamówień w dziedzinie Muzyki Nowej nie składa byle komu-wiadomo dziedzictwo Bouleza do czegoś zobowiązuje), płyta w ekskluzywnej Kairos Recors czy tegoroczna premiera fonograficzna Piano Concerto dla dla Neos o czymś świadczą. Zresztą mamy obecnie szczęście do kobiet kompozytorek, bo przecież Joanna Woźny i Jagoda Szmytka to również czołówka europejska sceny Nowej Muzyki. Po latach posuchy i niszczenia oblicza muzyki przez Góreckiego i Kilara mamy wreszcie kompozytorów światowego formatu. A uwzględniwszy to, ze po latach posuchy młode pokolenie naszych kompozytorów jest obecne na prestiżowym Donaueschinger Musiktage to wróży optymizm na przyszłość.
Avatar użytkownika
hymnkus
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 53
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1984

Re: Muzyka współczesna na tle poprzednich epok

Postprzez Trazom » piątek, 1/11/19, 12:08

Po pierwszym zdaniu, w którym obraziłeś Arturo, nawet nie czytałem reszty Twojego wywodu.

Już chyba każdy dostał tu z epitetu. Misja spełniona. Czy można wiedzieć, co tu jeszcze robisz?
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 421
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Muzyka współczesna na tle poprzednich epok

Postprzez Chiarodiluna » piątek, 1/11/19, 18:37

[ 1 ] Stanowisko Twoje akurat Trazomie rozumiem, ...ale sam bez uprzedzeń przeczytałem całość.


[ 2 ] A ja zamierzam czytać bloga Trazoma, bo jest dla mnie pouczający i stanowi pewien wzorzec opowiadania o muzyce ambitnej i jej prezenterach. Niezależnie od różnic w upodobaniach, które mogą wynikać po prostu z odmiennej dojrzałości odbiorczej. Bardzo mało jest bowiem Trazomów, za to ponad miarę istot nie wiedzących, kto to jest Lutosławski i z jaką branżą winien być kojarzonym.


[ 3 ] Może sam jestem niedoedukowany, gdyż muszę sprawdzić kim był Gesualdo di Venosa. Zatem forum Symfonika PL spełnia swoją misję podstawową.


Hymnkus napisał(a):Jestem więc ciekaw czy zarówno Andrzej Chłopecki piszacy o mozartowskim kataryniarstwie jak i Philipp Herreweghe też posiadają ograniczony horyzont myśli, cierpią na amuzje, maja braki w muzycznym wykształceniu?


[ 4 ] Nasz mozartolog Trazom, gdyby tylko zachciał przeczytać ten akapit, z łatwością wskazałby niekwestionowane autorytety, dowodzące swoimi tezami czegoś absolutnie odmiennego. Zresztą już to niejako uczynił, sugerując wyżej lekturę do przeczytania. Zatem forum Symfonika PL spełnia swoją misję podstawową.


Hymnkus napisał(a):Wybacz ale odwoływanie się do muzyki z Władcy Pierscieni i potworków dźwiękowych Kilara jako przykładu popierającego sens funkcjonowania systemu dur -moll jest tezą niepoważną. Te kompozycje to jest najlepszym przykład kiczu w muzyce, nawet jeśli uczciwie trzeba stwierdzić, że stoi za tym świetny warsztat kompozytorski. Proponuje, żebyś sięgnął po książkę Abrahama Mosesa” Kicz czyli sztuka szczęścia” (...)


[ 5 ] Chodziło mi tu głównie o to, że Modernizm i inne przejawy sztuki po schyłku Neoromantyzmu wcale nie unicestwiły koncepcji twórczych Dur-moll. Wybitne osiągnięcia muzyki filmowej niewiele wszak odbiegają od lżejszych form muzyki klasycznej w XIX wieku. A cały czas korzystają z tego właśnie systemu. Oczywiście nie są w stanie dorównać kunsztowi muzyki klasycznej. Nie wstydzę się przyznawać do sympatii dla muzyki filmowej. Nie obrażam się za ewentualne uwagi bycia „Ckliwym Melodystą” lub „Chopino-Nudziarzem”. Nie wstydzę się przyznać, że (po dłuższej przerwie) „Portret Damy”, ten owoc zatrutego drzewa, wciąż i niezmiennie pochłaniam z wybałuszonymi oczami i że uważam go za znakomite osiągnięcie swojego gatunku. Nie przeszkadza mi, że jest taki prosty w formie (nie dotyczy dodatków Schuberta).

A przy okazji znowu ciekawa lektura, czyli forum Symfonika PL spełnia swoją misję podstawową. Nie znam. Chętnie po nią sięgnę, gdyż zarekomendowany przez Ciebie artykuł w "Wiedzy i życiu" naprawdę był dobry.


Hymnkus napisał(a):Po ponad stu latach Nowa Muzyka stała się kanonem na tyle zrozumiałym, że na oficjalnych, państwowych obchodach rocznicy zjednoczenia Niemiec zdecydowano się na wykonanie dodekafonicznego „A Survivor from Warszaw” Schoenberga.


[ 6 ] Ale może był to także wielce poprawny politycznie ukłon w stronę umęczonej niemieckim hitleryzmem Polski, ...dotyczący głównie jej unicestwionych semickich obywateli ?

Hymnkus napisał(a):Poza tym dlaczego Mozart, Chopin, Bach, Beethoven ...i dopiero inni.


[ 7 ] To tylko proste przywołanie popularności kompozytorów na tutejszym Forum, obowiązujące na czas teraźniejszy. Przy okazji jakby potwierdzenie i odzwierciedlenie poglądów obiektywnych szerokiego świata.

Hymnkus napisał(a):Dla Ciebie również muzyczny appendix


[ 8 ] Określenie 'appendix' o czymś mi przypomniało. O czyś, czego ostatecznie wcale dobrze nie wspominam. Dziękuję za propozycję. Na razie to dla mnie wciąż za trudne. Ale był też (dawno temu) czas, że musiałem „przebijać się” (przyznaję bez wstydu) przez pierwszą część sonaty h-moll Chopina. Więc może nie wszystko stracone. Pewnie prawie każdy, kto nie kończył żadnej szkoły muzycznej mógł tak mieć.

Dlaczego warto chodzić do szkoły muzycznej ?

https://maciejwojtas.pl/szkola-muzyczna/


Hymnkus napisał(a):Niestety zachwyt nad piękną melodią nie może skłaniać do zadumy nad własnym istnieniem ?


[ 9 ] Uważam, że może. Bo piękno może być także jednocześnie i wstrząsające. Znowu bez cienia prowokacji „Portret Damy” Kilara.


Hymnkus napisał(a):Prem. Nie wiem jakimi kryteriami kierowałeś się ustalając owe ligi.


[ 10 ] Kierował się zapewne indywidualnym gustem, ...jak każdy.


Hymnkus napisał(a):Zresztą mamy obecnie szczęście do kobiet kompozytorek (...)


[ 11 ] Nie jestem leniwy i poszukuje nowego, ale mój poziom jest usytuowany dużo poniżej. To czasem tylko minimal piano. Nawet przewiduję precyzyjnie, co sobie o tym pomyślisz. Też się tego nie wstydzę.



Obrazek

Alexandra Stréliski jest kanadyjską neoklasyczną kompozytorką i pianistką z Quebecu. Urodziła się w Montrealu. Studiowała w Paryżu w Marie de France International College. Może jest też jakiś kontekst Polskości ? Wydała swój debiutancki album w 2010 roku. Utwory z tego albumu pojawiły się w kilku filmach. Jej drugi album „Inscape” został wydany w 2018 roku. Album ten był w Apple Music w Stanach Zjednoczonych numerem jeden pod koniec 2018 roku w swojej gatunkowej kategorii. Doceniony był także nagrodami w kategorii najlepszych albumów eksperymentalnych i współczesnych kompozycji.


Hymnkus napisał(a):Po latach posuchy i niszczenia oblicza muzyki przez Góreckiego i Kilara mamy wreszcie kompozytorów światowego formatu.


[ 12 ] Jak zostać Wojciechem Kilarem – prawie recenzja:

https://maciejwojtas.pl/kilar/#comment-1798

A na obrazku tytułowym moja ukochana „Świnica”, w swojej najlepszej ekspozycji, od strony południowo-zachodniej.

Ze specjalną dedykacją dla Hymnkusa !


[ 13 ] Masz do powiedzenia wiele wartościowego w trudnej dla mnie dziedzinie. Szkoda, że tak dojmująco potrafisz personalnie doświadczyć własną nieprzejednaną opinią osobę o innym podejściu do sprawy, innym odczuwaniu muzyki i odmiennej estetyce, czyli po porostu mającą całkowicie odmienny gust od Twojego. Chociaż akurat Trazom, w przeciwieństwie do mnie, świetnie rozumie i odczuwa Klasyczną Muzykę Współczesną.

Pozdrawiam wszystkich nielicznych Forumowiczów !
Romanticism is not dead, ...i hope.
Avatar użytkownika
Chiarodiluna
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 205
Skąd: Warszawa
Płeć: mężczyzna

Re: Muzyka współczesna na tle poprzednich epok

Postprzez hymnkus » niedziela, 3/11/19, 20:15

Chiarodiluna nie przesadzaj...co ja tam mam ciekawego do przekazania. Przecież Trazom wyraźnie stwierdził, że jestem osobą o wąskim horyzoncie intelektualnym i generalnie nie mam zielonego pojęcia o muzyce...a tak na marginesie to podobno muzyka Mozarta dobrze wpływa na małe dzieci. Jestem jednak ciekaw czy ktoś przeprowadził badania o jej wpływie na dorosłych ludzi, bo mam wrażenie, że u niektóre osoby pod jej wpływem mogą dziecinnieć....

Niestety kompletnie nie siedzę w muzyce filmowej, choć doceniam wielu kompozytorów. Uważam, że napisanie dobrego soundtracku filmowego wymaga dużego kunsztu. Problem polega na tym, że jest to muzyka stricte ilustracyjna, która słuchana bez obrazu w zasadzie bardzo dużo traci. Pamiętam jak kiedyś kupiłem płytę z muzyka Kilara do Dziewięciu Bram i niestety efekt pozbycia się filmowego kontekstu bardzo zaszkodził mojemu odbiorowi tej płyty. W swojej płytotece mam coś z Ennio Morricone. Czasem to zapodaje na moim odtwarzaczu CD jako tło dżwiękowe i jest ok-muzyka, która nie przeszkadza i nie skupia na sobie uwagi.
Z drugiej strony warto zaznaczyć, że awangardowe i modernistyczne kompozycje współczesne używane były jako ścieżka dźwiękowa przez wielu uznanych reżyserów- Kubrick, Lynch.

tu link do Atmospheres Ligetigo z "Odysei kosmicznej 2001" Kubricka
https://youtu.be/RCNzwdLwA8g

a tu do artykułu Krzysztofa Siwonia Muzyka sfer? Wokół ścieżki dźwiękowej „2001: Odysei kosmicznej” Stanleya Kubrick
http://www.maska.psc.uj.edu.pl/document ... 915b53872b

Mam wątpliwości czy wybór „A Survivor from Warszaw” Schoenberga był podyktowany tylko polityczną poprawnością. Jeśli organizatorzy byliby do tej kompozycji nie przekonani, to w programie mogłaby się znaleźć chociażby XIII symfonia „Babi Jar” Szostakowicza. Wtedy zrobiliby ukłon i do i Żydów i Rosjan.
Nie słyszałem nigdy Aleksandry Streliński i powiem, że gdyby to dzieło,które podałeś było skomponowane jakieś 100 lat temu to może jeszcze by się obroniło. Przypomina jakieś okruchy Schuberta. ..

Ja proponuje Tobie takie delikatne wejście w XX wiek. Wiem, że słuchasz niektórych rzeczy Prokofiewa więc może jego V sonata Tobie jakoś podejdzie. Klasyczna forma ale harmonika trochę modernistyczna, kanciasta jednak jakoś trzymająca łączność z tradycją,
ttps://youtu.be/Z8JzXdDg6a0

Miłego słuchania
Avatar użytkownika
hymnkus
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 53
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1984

Re: Muzyka współczesna na tle poprzednich epok

Postprzez Verbal » poniedziałek, 4/11/19, 09:13

hymnkus napisał(a): Jestem jednak ciekaw czy ktoś przeprowadził badania o jej wpływie na dorosłych ludzi, bo mam wrażenie, że u niektóre osoby pod jej wpływem mogą dziecinnieć....



To trzeba uzupełnić wiedzę. Bo się ktoś czepi, że opinia: "Uwarunkowania biologiczne recepcji muzyki są nie do podważenia ale tego typu myślenie prowadzi na manowce determinizmu"sformułowana została mimo jej braku.
Verbal
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 108
Płeć: mężczyzna

Poprzednia strona

Powrót do Dyskusja ogólna




cron