Strona główna forum Słucham muzyki klasycznej Muzyka klasyczna dookoła nas

Dział o obecności muzyki klasycznej w świecie, w kulturze masowej, również o odniesieniach do niej w innych dziedzinach sztuki (filmie, literaturze, malarstwie)

Re: Nauka przy muzyce klasycznej.

Postprzez Rikki » wtorek, 15/04/14, 01:52

Dla mnie muzyka jest niesamowicie ważna i prawdopodobnie jest to moja najsilniejsza miłość w życiu, tak silną, że mam wątpliwość czy kogo lub cokolwiek pokocham równie mocno, co ńie świadczy w żadnym wypadku, że pozostałe uczucia z mojej strony są słabe.

Rozkoszuję się muzyką jak tylko mogę, bo tylko ona jest też w stanie wprowadzać mnie w konkretne nastroje i starczy mi że jest. Lubię czytać czy uczyć się przy tym co stworzył Satie, Debussy czy Bach, Chopin też sprawdza się dobrze. Nie sądzę, abym popełniał tym samym jakąś zbrodnię - jestem w wiecznym stanie rześkiego zakochania w muzyce i mogę to porównać do mojego zakochania względem pewnej osoby - samo po prostu leżenie, zwyczajne bycie czy robienie jakichś rzeczy mogłoby się niby obejść bez nich, ale z ową osobniczką czy muzyką nabiera to pełności, całości i poczucia, że to jest bardziej mój czas, nawet jak nie robię czegoś co lubię; nawet jak nie mogę owym miłościom poświęcić pełnej uwagi - co jest czymś co zdecydowanie najbardziej lubię. Tak samo jak na lini człowiek-człowiek są pewne momenty kiedy jesteśmy skupieni na sobie, tak samo i z muzyką - co najmniej trzy razy w tygodniu oddaję się temu poprzez całkowite zasłuchanie i podziwianie wszelkiego rodzaju detali i niuansów na przynajmniej godzinę. To sprawia, że faktycznie czuję, że to kocham- muzyka jest ze mną sam na sam, a także umila mi wiele czynności, często zdecydowanie poprawiając jakość ich owoców, w tym nauki.
Avatar użytkownika
Rikki
 
Posty: 3
Płeć: mężczyzna

Re: Nauka przy muzyce klasycznej.

Postprzez DeeDee » wtorek, 15/04/14, 21:00

Cieszę się , że jestem na tym forum, wśród ludzi, którzy kochają Muzykę, jak ja.
DeeDee
Meloman
Meloman
 
Posty: 456
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1976

Re: Nauka przy muzyce klasycznej.

Postprzez Lady Makbet » poniedziałek, 9/06/14, 23:34

clavia napisał(a):Odkopuję temat i zaczynam podzielać twoje zdanie Arturo. Słuchałam Chopina podczas nauki ale doszłam do wniosku, że w Mistrza (również pozostali klasycy) trzeba się wsłuchać. Podczas nauki trzeba z kolei podzielić uwagę między naukę a muzykę.


Mam bardzo podobne podejście do tematu. Gdy się uczę albo wybieram kompletną ciszę lub coś w rodzaju muzyki kontemplacyjnej. Nie lubię traktować muzyki klasycznej jako "wypełniacza akustycznego". Bardzo sobie jednak cenię kilkuminutowe przerwy w nauce kiedy włączam pasujący do mojego nastroju fragment i relaksuje się w ten sposób na kolejne długie godziny nad książkami.
Lady Makbet
Adept
Adept
 
Posty: 14
Skąd: Wrocław
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1991

Re: Nauka przy muzyce klasycznej.

Postprzez clavia » wtorek, 27/10/15, 21:23

Ja zmieniłam zdanie i klasyka leci również jak coś robię i w mieście nieraz też. Tyle, że w mieście musi być słyszalne wykonanie nie ciche :)
"Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia." - F.F. Chopin
https://soundcloud.com/clavia-1
Avatar użytkownika
clavia
Znawca
Znawca
 
Posty: 896
Skąd: Kwidzyn
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1989

Re: Nauka przy muzyce klasycznej.

Postprzez Winicjusz » wtorek, 27/10/15, 23:41

Ktostam napisał(a):Hehe, tak, wyobraziłem sobie właśnie studenta, który przed egzaminem próbuje zrozumieć bardzo trudny dla niego materiał, aż w końcu zaczyna płakać z bezsilności, ale zaciska zęby i próbuje dalej


W takiej chwili student "puszcza" sobie utwór np. doby klasycyzmu. Płakać się odechciewa, zębów się już nie zaciska i nabywa się nową energię i pogodę ducha. Nauka jakoś sama rusza do przodu!
Zgodzę się, że w takim wypadku raczej mało uwagi poświęca się samemu kunsztowi muzycznemu i traktuje się utwór jako taki trochę zapełniacz ciszy, ale coś za coś...
Ja siedzę z muzyką do późnych godzin nocnych i w moim odczuciu raczej nie dałbym rady tyle wytrzymać gdyby nie muzyka w tle. Co do wspomagania nauki muzyką klasyczną to uważam, że osoby które nie są miłośnikami klasyki, a uczą się przy Mozarcie i zachwalają jego wpływ na komórki mózgu to tylko ulegają autosugestii, że to im pomaga. :nauka:
Avatar użytkownika
Winicjusz
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 91
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1995

Re: Nauka przy muzyce klasycznej.

Postprzez Allegretto » niedziela, 29/11/15, 21:20

Ja wręcz nie mogę uczyć się bez muzyki. Najczęściej uczę się słuchając Mozarta, ale nie zawsze, bo, np. nie umiem robić zadań z matematyki słuchając Mozarta. Nie wiem czemu, ale do matmy i innych przedmiotów ścisłych jest mi potrzebny Beethoven, Chopin albo Liszt. Nie przeszkadza mi muzyka w tle, a czasem nieraz pomaga, ale to chyba kwestia przyzwyczajenia. ;)
Allegretto
Adept
Adept
 
Posty: 13

Re: Nauka przy muzyce klasycznej.

Postprzez Tezeusz » piątek, 12/02/16, 17:04

Nauka przy muzyce? Nie przemawia to do mnie. Wydaje mi się, że w ten sposób mniej zapamięta się zarówno z nauki jak i z muzyki. No chyba, że mówimy o muzyce innej niż muzyka poważna, np. o ambientach, w których w ogóle nie ma czego zapamiętywać ani słuchać. Ale to i tak, jak dla mnie, pomyłka. Co innego nauka z przerwą na muzykę. To już pochwalam i sam uskuteczniam.

medyk napisał(a): Co do wspomagania nauki muzyką klasyczną to uważam, że osoby które nie są miłośnikami klasyki, a uczą się przy Mozarcie i zachwalają jego wpływ na komórki mózgu to tylko ulegają autosugestii, że to im pomaga. :nauka:


Pełna zgoda. Ileż to razy musiałem z politowaniem patrzeć na niezbyt zdolne licealistki, które to były święcie przekonane, że swoje -4 zawdzięczają Janowi Sebastianowi Bachowi za koncerty brandenburskie, bo to dzięki nim, widzisz pan, szare komórki rosną.
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 790
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Nauka przy muzyce klasycznej.

Postprzez kaloryferarz » niedziela, 18/06/17, 23:32

Jestem normalnym, jednoprzegiebowym facetem. Albo słucham muzyki albo robię coś innego. Jak robię coś innego to ma być cisza :) Próbowałem kiedyś uczyć się czegoś przy muzyce. Zara usłyszałem ciekawy fragment, ciepnąłem książką w kąt. Poleciałem szukać nut, wydrukowałem sobie je i wziąłem się za rozbieranie nut :)
kaloryferarz
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 197
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1985

Re: Nauka przy muzyce klasycznej.

Postprzez MK92 » sobota, 4/11/17, 22:45

Ogólnie ciężko mi się skupić na czymkolwiek, gdy w tym samym czasie w tle płynie muzyka poważna. Choć na przykład bieganie z towarzystwem takiej muzyki, odtwarzanej z telefonu, jest bardzo przyjemne ;)
Avatar użytkownika
MK92
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 76
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1992

Re: Nauka przy muzyce klasycznej.

Postprzez chlebik » niedziela, 5/11/17, 08:36

Na Youtube można znaleźć masę nagrań w stylu 'brain waves', 'music for chillout and relax' i wiele z nich zawiera w sobie muzykę klasyczną. Daaaaawno temu czytałem na ten temat materiał w piśmie 'Cogito' - bodajże najlepsze są utwory baroku.
You got big dreams. You want fame. Well, fame costs. And right here is where You start paying. In sweat.
Avatar użytkownika
chlebik
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 71
Skąd: Stare Faszczyce
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1984

Poprzednia strona

Powrót do Muzyka klasyczna dookoła nas