Strona główna forum Słucham muzyki klasycznej Dyskusja ogólna

Wszystko co interesuje słuchaczy muzyki klasycznej; tematy, które nie pasują do innych działów

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez clavia » piątek, 15/07/16, 18:35

jdas napisał(a):Sytuacja autentyczna zasłyszana jakiś czas temu.
Zabrano dzieci w wieku około 10 lat na koncert do filharmonii. Po koncercie pytają się jednego chłopca jak mu się podobało. Odpowiedział "było fajnie, ale trochę za głośno grali i nie mogłem słuchać muzyki z Ipoda" :D
Głupota opiekuna, który nie uczulił dzieci, by nie bawić się telefonami, mp3 itp. hahaha :lollol: :lollol: :lollol:
"Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia." - F.F. Chopin
https://soundcloud.com/clavia-1
Avatar użytkownika
clavia
Znawca
Znawca
 
Posty: 896
Skąd: Kwidzyn
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1989

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez jdas » piątek, 15/07/16, 19:39

Ten problem nie dotyczy tylko dzieci. Ostatnimi czasy ilekroć jestem na koncercie to obserwuję twarze ludzi rozświetlone ekranami telefonów. Takie zachowanie mnie nieodmienni dziwi, no bo po co oni przyszli skoro nie słuchają. :zagadka:
jdas
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1975

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez Madame Glissando » piątek, 15/07/16, 20:04

No właśnie...Może komuś relacjonują koncert? :lollol:
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez Tezeusz » niedziela, 18/12/16, 02:21

jdas napisał(a): Takie zachowanie mnie nieodmienni dziwi, no bo po co oni przyszli skoro nie słuchają. :zagadka:


Bo tutaj nie chodzi o wysłuchanie i przeżycie muzyki, tylko o samo "bycie" i możność ogłoszenia tego na fejsbukach i snapczatach, aby otrzymać za to dostateczną ilość lajków i serduszek albo mordek z serduszkami zamiast oczu, które to skarby najwyraźniej przekładają się na coś, sam nie wiem dokładnie na co. To samo jest z podróżami. Jak jedziesz sobie do takiego Rzymu, to przecież nie po to, aby na własne oczy przyjrzeć się architektonicznym cudom lub dziełom malarskim, o jakich przez lata zgłębiałeś wiedzę. Chodzi raczej o słit fotkę z wakacji, jednak tu najczęściej wystarcza basen hotelowy.

Mam konta na fejsbukach i innych takich, dlatego muszę to oglądać prawie non stop. Wszędobylscy ignoranci to już normalka.
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 800
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez Gajusz_Swetoniusz » wtorek, 20/12/16, 16:46

Pozwólcie, że odgrzebię temat. Wracając do głównej myśli kilka słów wstępu.

Muszę przyznać, że niewiele osób rozumie moje uwielbienie dla muzyki klasycznej. Oprócz rodziców ( którzy mnie tą miłością bezgranicznie zarazili ) znam może ze dwie osoby ( znacznie starsze ode mnie ), które również uznają ten gatunek. Właściwie od zawsze odkąd pamiętam ludzie specyficznie podchodzili do moich zainteresowań muzycznych, co w sumie nauczyło mnie mieć odpowiednie podejście do różnych spraw. Żeby było jasne słucham ogromu różnych gatunków muzycznych i takich reakcji w przypadku innych rodzajów nie miałem. Jakby Bach, Beethoven czy Ravell to takie strasznie złe coś było...

No ale wróćmy do historii. Uwaga. Będą aż dwie. Różne...Aut non jak to powiedział pewien znany człowiek.

Pierwsza historia toczyła się poprzez już nieco zapomniany lecz nadal popularny komunikator internetowy.
Ale ostatnio ( kilka miesięcy temu ) zacząłem rozmawiać z jednym znajomym o wakacjach ( mieszkamy na osiedlach po przeciwnych końcach miasta i jakoś nie mogliśmy się zgadać inaczej ), gdzie się było i takie tam standardowe gadanie. Akurat gdy powiedziałem, że odwiedziłem muzeum F.Chopina w Warszawie, dowiedziałem się rzeczy niesłychanej.

Zgadnijcie jakiej?

Tak. Ktoś inny też słucha klasyki. Zaskoczenie me granic nie miało wprawdzie nigdy nie ukrywałem ani zbytnio się z tym nie obnosiłem ale sporo osób o tym wiedziało i mało kto teraz miał z tym problem ( bo to problem kogoś innego bo na pewno nie mój ), zacząłem więc drążyć temat. Mało tego już w myślach już zacząłem sobie wyobrażać dyskusję o muzyce baroku i klasycyzmu, Bachu, Handlu, Gesualdo, Purcellu, Beethovenie i innych takich fajnych i niekoniecznie fajnych personach. Chwilę potem dowiedziałem się jeszcze wspanialszej rzeczy, że ów znajomy bardzo ceni twórczość Jana Sebastiana Bacha. No cóż. Mocno skonfundowany, bo raczej nie posądził bym tej osoby o takie sympatie ( A pozory przecież jak mówi przysłowie mylą ) Postanowiłem go zapytać jakież to jego utwory Lipskiego Kantora są mu tak bliskie. Na co otrzymałem odpowiedź w formie linków do youtuba... Do Kanonu Pachelbela podpisanego, że to Bach oraz do Arii na strunie G w jakimś kiczowatym wykonaniu. Na to ja odwdzięczyłem się linkiem do Allegro z V koncertu Brandenburskiego. Tutaj już jednak zrozumienia po drugiej stronie nie odnalazłem. Bywa i tak.

Druga historia toczyła się w życiu realnym.
Była pewna białogłowa. Tak. Mało tego była nawet artystką. Mało tego była nawet tzw. artystką z dyplomem. Ale nie muzykiem...na szczęście. Zresztą o tej sztuce miałem swoją drogą mocno wyrobione zdanie, jak w sumie o 99.9% czegoś co jest nazywane tzw."sztuką współczesną". Fajnie się zapowiada. Nie?

Otóż i taka osoba stanęła na drodze mej komedii ludzkiej. Wprawdzie gusta muzyczne bywają wśród ludzi bardzo różne, to jednak jakoś tak wychodziło, że nie poruszało się tego tematu w rozmowach, no może oprócz zakupów płytowych. Jednakże kiedyś udało mi się zakupić ( nie za najmniejszą sumę ) wykonanie Kunst der Fuge J.S.Bacha w interpretacji Jordi Savalla ( płyty kilka lat temu nie mogłem dostać nigdzie, zakupiona z drugiej ręki ) wobec czego zapragnąłem pochwalić się tej osobie tym jakże ważnym dla mnie faktem.

Pierwsza reakcja na sam początek. "Nie wiem co to jest i pewnie nigdy bym czegoś takiego nie kupiła" nie brzmiało zachęcająco. No cóż jak to mawiał Pan Vonnegut w jednej ze swych książek "Zdarza się".
Postanowiłem jednak utwór ten przedstawić w nieco lepszym świetle, na co druga strona przystała i płyta została podłączona do odtwarzacza. O ja naiwny...Gdy pierwsze takty muzyki poleciały z głośnika od rozmówczyni otrzymałem informację "Co to za g...o?". Nie powiem byłem tym, co nieco zaskoczony i to mocno negatywnie. Ociupinkę się wkurzyłem i tak rozmowa zrobiła się jakby troszku niemiła.

Kilka dni później rozmawiałem z tą samą osobą o muzyce znowu. Tym razem informacja o zakupie płytowym poszła w drugą stronę. Otóż owa białogłowa zakupiła płytę jakiegoś tam zespołu mocno nie klasycznego. Jakie to cudowne, świetne, niesamowite, andergrałndowe czy inne ęą granie i w ogóle kisiel w majtach.

Na początkową informację, że to takie super i w ogóle otrzymałem sporą dawkę dawkę muzyki czegoś, która chyba przekraczała nieznacznie ilość dawki śmiertelnej promieniowania gamma. No cóż zdarza się i tak. W sumie zastanowiłem się jak na to odpowiedzieć. Nie byłem oryginalny i po chwili zupełnie świadomie wróciłem do godnego Pierra Cambronne zapytania, jakie usłyszałem kilka dni wcześniej. Tym razem dowiedziałem się, że owa kakofonia zmysłu słuchu połączona z czymś co mi przypominało dźwięki wypadku samochodowego ( ale ja to się nie znam ) to wspaniała muzyka i jak ja śmiem się tak wypowiadać o takim fajnym graniu. Sztuce niemalże ( ale nie fugi )

Czasami pozostaje tylko śmiech.


Valete et plaudite comedia est finita
Gajusz_Swetoniusz
Słuchacz
Słuchacz
 
Posty: 56
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1991

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez Madame Glissando » wtorek, 20/12/16, 19:07

Szanowny Gajuszu Swetoniuszu... nie wiem co napisać. Czy wszystkim miłośnikom takiej muzyki muszą się przydarzać podobne historie? :|

Albo napotkany przez nas miłośnik okazuje się bardzo "powierzownym" (eufemizm) "miłośnikiem", albo właśnie dowiadujemy się, że słuchamy dziadostwa...

Czasem nawet dochodzi do tego, że sama o sobie pomyślę jak o wariacie. :D

A nawiązując bezpośrednio do tytułu wątku - ja raczej nie chwalę się nikomu czego słucham. Nawet jak zdarzy się spotkać kogoś nowego, to w rozmowie nie schodzimy na muzykę.
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez kaloryferarz » niedziela, 18/06/17, 23:24

U mnie w pracy czasami słyszeli z moich słuchawek muzykę. Wtedy kolega zawsze zapytywał czy ktoś umarł :) Tyle. Więcej doświadczeń nie mam :)
kaloryferarz
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 197
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1985

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez clavia » środa, 20/12/17, 20:35

Powiem wam, że najlepiej o kalsyce gada się w realu z moją przyjaciółką. Kobieta po SM profil fortepian i oczywiście uwielbia klasykę. Cudownie mieć w życiu taką osobę i takiej Wam życzę.
"Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia." - F.F. Chopin
https://soundcloud.com/clavia-1
Avatar użytkownika
clavia
Znawca
Znawca
 
Posty: 896
Skąd: Kwidzyn
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1989

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez Arturo » środa, 20/12/17, 21:19

To, że ktoś jest po szkole muzycznej to nie oznacza automatycznie, że uwielbia klasykę.
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1111
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez zn21 » środa, 20/12/17, 21:52

dokładnie, iluż to znałem studentów akademii muzycznych, którzy w ogóle nie interesowali się klasyką. Nic poza tym co musieli a rockową jak najbardziej.
Avatar użytkownika
zn21
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 130
Skąd: Mysłowice
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1968

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez Madame Glissando » środa, 20/12/17, 22:29

zn21 napisał(a):dokładnie, iluż to znałem studentów akademii muzycznych, którzy w ogóle nie interesowali się klasyką. Nic poza tym co musieli a rockową jak najbardziej.


Ja nie znam nikogo po akademii, ale kilka osób po SM i żaden z nich nie lubi takiej muzyki ani też nie gra sobie w domu :(
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez zn21 » środa, 20/12/17, 22:36

do szkoły muzycznej często idzie się nie dla muzyki a dlatego, że rodzice tak chcieli, inni bo chcieli się nauczyć gry na gitarze a dodatkowo dowalili im fortepian i zaczęli się męczyć. Niestety tylko nieliczni rozwijają w tym kierunku zainteresowanie.
Najważniejsze, że Ty dostrzegasz jej wartość.
Avatar użytkownika
zn21
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 130
Skąd: Mysłowice
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1968

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez Arturo » czwartek, 21/12/17, 14:39

Powiem więcej. Studenci tudzież absolwenci tych szkół nawet nie maja zbyt dużej wiedzy na temat muzyki klasycznej. :)
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1111
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez clavia » sobota, 23/12/17, 17:30

O tak zgadzam się z Wami. Moja koleżanka skoczyła fortepian ale nie lubi klasyki i męczyła się w muzyku.
"Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia." - F.F. Chopin
https://soundcloud.com/clavia-1
Avatar użytkownika
clavia
Znawca
Znawca
 
Posty: 896
Skąd: Kwidzyn
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1989

Re: Jak na was patrzą, gdy mówicie, że słuchacie klasycznej?

Postprzez Urlicht » piątek, 2/02/18, 21:22

Ciekawe, co o nas myślą krytycy muzyczni, teoretycy muzyki, kompozytorzy (...) oraz inni mieszkańcy muzycznego Olimpu? Jakby nie patrzeć, jest to forum muzyki klasycznej! Od czasu do czasu pewnie ktoś zerknie na ten ziemski padół.
(Proszę o ostrożność; Gromowładny wiele widzi) ;)
Urlicht
Znawca
Znawca
 
Posty: 723

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dyskusja ogólna