Strona główna forum Inne Dyskusje na inne tematy

Czyli tzw. Hyde Park: tutaj możesz wypowiedzieć się na każdy temat niezwiązany z główną tematyką forum

Re: Recenzje utworów klasycznych

Postprzez Tezeusz » poniedziałek, 11/04/16, 10:57

ZadeR napisał(a):Bzdura, brak znajomości anglojęzycznych nazw instrumentów wcale nie musi być tożsamy z dyletanctwem.


Przecież tutaj nie chodzi o znajomość jezyka angielskiego, ale o to, że nie rozpoznał instrumentu ze słuchu.
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Recenzje utworów klasycznych

Postprzez schubertpączek » poniedziałek, 11/04/16, 14:41

Jakiego instrumentu? Ciągle się uczę i ja mogę nie wiedzieć. To był wyrafinowany koncert na wiolonczelę gdzie również inne instrumenty zabierały głos, z tym że jak zakładam wiolonczela musi się jakoś wysuwać w poszczególnych fragmentach bardziej przez co jest instrumentem głównym. A ciekawe czy ty bez czytania potrafiłbyś rozróżnić fortepian od pianina w barwie? Wątpię. Wiem jak brzmi wiolonczela to był błąd techniczno lingwistyczny, a ty się tym podniecasz jak Rumun sucharem.
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 803
Rok urodzenia: 1988

Re: Recenzje utworów klasycznych

Postprzez Tezeusz » poniedziałek, 11/04/16, 14:51

A ciekawe czy ty bez czytania potrafiłbyś rozróżnić fortepian od pianina w barwie? Wątpię.


Oczywiście, że bym potrafił, ale jakie to ma niby znaczenie? Przecież to ty stoisz pod tablicą (a powinieneś pod pręgierzem). Z tego co piszesz można również wywnioskować, że niezupełnie się orientujesz, czym w ogóle jest koncert. Jak chcesz pisać recenzje, nie mając o niczym choćby minimalnego pojęcia? I jeszcze zachowujesz się, jakby nic się nie stało. Naprawdę ci nie wstyd? :zagadka:
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Recenzje utworów klasycznych

Postprzez schubertpączek » poniedziałek, 11/04/16, 14:58

Nie, bo jakbyś nie zauważył w pierwszym poście 26 listopada w 3 zdaniu od góry zawarłem legendę czego mają dotyczyć recenzję.
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 803
Rok urodzenia: 1988

Re: Recenzje utworów klasycznych

Postprzez Tezeusz » poniedziałek, 11/04/16, 15:06

schubertpączek napisał(a):Nie, bo jakbyś nie zauważył w pierwszym poście 26 listopada w 3 zdaniu od góry zawarłem legendę czego mają dotyczyć recenzję.


W takim razie nie powinieneś w ogóle posługiwać się słowem recenzja, próbowałem ci to już wytłumaczyć ze dwa tygodnie temu.

http://sjp.pl/recenzja

Zwracam uwagę na padający w słowniku wyraz "fachowe". Niby o jakiej fachowości można mówić w przypadku wypocin człowieka, który plecie o tym co mu się wydaje, nie wie co to jest koncert, nie odróżnia ze słuchu skrzypiec i wiolonczeli? Żadnej. Tak jak pisałem wyżej, jesteś zwykłym dyletantem.
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Recenzje utworów klasycznych

Postprzez schubertpączek » poniedziałek, 11/04/16, 17:28

Widzisz, ale muzyka to nie ani dzieło literackie, ani film czy spektakl, to metafizyka. To coś co przerasta cię stąd ten lęk przed moimi recenzjami.
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 803
Rok urodzenia: 1988

Re: Recenzje utworów klasycznych

Postprzez Tezeusz » poniedziałek, 11/04/16, 17:57

schubertpączek napisał(a):Widzisz, ale muzyka to nie ani dzieło literackie, ani film czy spektakl, to metafizyka.


Nie. Muzyka to sztuka organizacji struktur dźwiękowych w czasie. To, co wyżej napisałeś, jest poglądem godnym zwykłego dyletanta, który nic porządnego w tej dziedzinie stworzyć nie potrafi, a swoje beztalencie i brak muzycznego wykształcenia skryć próbuje w natchnionych nonsensach o "metafizyce".

To coś co przerasta cię stąd ten lęk przed moimi recenzjami.


Lęk przed twoimi recenzjami? :lollol: Ale ja się ich wcale nie boję. Drażnią mnie po prostu ludzie nierzetelni, niezdolni do wykonania zadań, których się podejmują. Ty, razem ze swoją wiedzą i talentem (a raczej ich absolutnym brakiem), jesteś niczym lekarz, który nie odróżnia penicyliny od formaldehydu. Do wora z takimi, póki nie wyrządzają większych szkód.
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Luźne dyskusje o naszych recenzjach utworów klasycznych

Postprzez schubertpączek » poniedziałek, 11/04/16, 21:57

Rozumiem że twoja frustracja bierze się z tego powodu że nie możesz tworzyć nawet wirtualnie, cóż każdy się na coś frustruje, nawet ja. Do grania i komponowania nie trzeba wykształcenia aby to się działo, sam czasami tego nie mogę zrozumieć, są muzycy, świetni muzycy samoucy na akordeonie, gitarze, i to w różnych częściach świata, kulturach. Oni nie chcą szkolić się więcej, a mogliby grać gdzie indziej niż tylko na podwórku. Ja ich rozumiem, trzeba znać swoje miejsce w przyrodzie, a wtedy stanie się geniuszem nawet w najmniejszych rzeczach. Weźmy sobie cyganów, nawet dawnych cyganów - niepiśmienni, a ich wyczucie rytmu, melodii, instrumentu - poezja. Jeśli wiem, jeśli umiem.
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 803
Rok urodzenia: 1988

Re: Luźne dyskusje o naszych recenzjach utworów klasycznych

Postprzez Tezeusz » wtorek, 12/04/16, 14:11

schubertpączek napisał(a):Rozumiem że twoja frustracja bierze się z tego powodu że nie możesz tworzyć nawet wirtualnie, cóż każdy się na coś frustruje, nawet ja.


O czym ty w ogóle mówisz? :lollol: Notorycznie piszesz srogie banialuki, w dodatku niektóre z nich nazywasz recenzjami. Naprawdę nie jesteś zdolny do żadnej autorefleksji? Nie umiesz zastanowić się nad sobą, czy rzeczywiście potrafisz podołać rzeczom, za jakie się zabierasz?

Do grania i komponowania nie trzeba wykształcenia aby to się działo, sam czasami tego nie mogę zrozumieć, są muzycy, świetni muzycy samoucy na akordeonie, gitarze, i to w różnych częściach świata, kulturach. Oni nie chcą szkolić się więcej


Ale o jakiej muzyce tutaj rozmawiamy? O przygrywaniu pijakom na bałałajce? Jeśli ci się zdaje, że bez żadnego przygotowania teoretycznego jesteś w stanie zaistnieć w naszej dobie jako kompozytor muzyki klasycznej, to obawiam się, że czeka cię spory zawód (o ile jesteś w ogóle zdolny do odczuwania czegoś takiego jak zawód). Wiem, że ty już uważasz się za artystę i za kompozytora, bo posklejałeś kilka nutek w bezkształtne dźwięki, które zwiesz swymi dziełami, ale chyba nikt poza tobą samym nie traktuje cię poważnie.

Zresztą i tak zajechaliśmy w tej rozmowie zdecydowanie za daleko. Fakty są takie: nie umiesz pisać recenzji. Z tego co pamiętam, tej umiejętności naucza się na języku polskim gdzieś pod koniec szkoły podstawowej. Gdy czytam twoje wypociny, to wątpię, czy w ogóle ją ukończyłeś.
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Luźne dyskusje o naszych recenzjach utworów klasycznych

Postprzez schubertpączek » wtorek, 12/04/16, 20:25

Właśnie, recenzje czy formę reportażu czy ogólnie przyjętego wypracowania na temat opisu uczy się wcześniej bo w pierwszych klasach nawet i to ja mam wrażenie że wy ją zapomnieliście, a nikomu tego nie przypominam bo po co?
Czysta recenzja to czysty odbiór wrażeń, krytyka ich to już nawet nie recenzja, a wyciąganie faktów z tego pierwszego.

"Byłam u babci na wsi, w jej dużym pięknym domu, rośnie tam duże drzewo które chce teraz opisać: ma zielone i drobne liście ale jest już stare i brzydkie i nie podoba mi się, babcia mówi że ono musi tam stać bo stoi tam od wieków i to nawet dziwne że tak dużo ma lat i dalej się trzyma."

Ciemniejszym kolorem podkreśliłem czystą recenzję - jak ubogą - a reszta to krytyka, znacznie bardziej dłuższa i tak naprawdę nic nie znacząca dla odbiorcy. Więc w recenzji gotowego utworu raczej suchym będzie fakt jakich nut czy techniki użył kompozytor - nuty będę tylko nutami, niewiele nam powiedzą o utworze - opisowość powinna zawierać się w wydźwięku tych nut, można to napisać ale nie trzeba żeby recenzja była dalej recenzją. Tak samo powinno być z recenzją drzewa - można by napisać o nim tysiąc rzeczy, że jest twarde, zmarszczone, że odrąbane gdzieś, że szumi gdy jest wiatr, że ma takie a takie liście itp. I to jest prawidłowa recenzja.
Krytyka może być tak samo długa jak recenzja ale jest mniej ważna. Dlatego ja uważam że krytykując moje recenzje absolutnie sam nie wiesz na czym ona polega. Pokaż ten post jakiemuś poloniście i zobaczysz że zgodzi się ze mną.


Kod: Zaznacz cały
Recenzja

Recenzja to inaczej ocena utworu literackiego, naukowego, muzycznego, przedstawienia teatralnego, wystawy. Jest to ocena krytyczna, musi więc zawierać nie tylko sam opis, ale też twoją opinię jako piszącego (możesz opisać także opinie innych osób, które zapoznały się razem z tobą z przedmiotem recenzji). Oczywiście opinia musi być logicznie umotywowana!

Recenzję zaczynamy zawsze częścią informacyjną zawierającą tytuł (książki, filmu, sztuki itp.), autora, reżysera, scenografa i innych realizatorów czy twórców. Ostatnią część stanowi opinia o przedmiocie recenzji.

Inaczej nieco będzie wyglądała recenzja książki, inaczej sztuki teatralnej czy audycji. Zawsze jednak powinny się w niej znaleźć: informacja, ocena i podsumowanie.


Ja uważam że moje recenzje spełniają wszystkie szablonowe wymogi tej formy. Rzadko jednak robi się recenzje utworów muzycznych, a jeszcze rzadziej kompozycji. Dlatego to wymaga użycia białych rękawiczek i ja uważam że robię to dobrze.
Ostatnio edytowano środa, 13/04/16, 17:14 przez schubertpączek, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 803
Rok urodzenia: 1988

Re: Luźne dyskusje o naszych recenzjach utworów klasycznych

Postprzez Trazom » wtorek, 12/04/16, 23:46

Wtrącę się tylko na moment, z góry przepraszam!

Nie, nie, Pączku, nie mogę się zgodzić z Twoim twierdzeniem i z całą pewnością niewielu się z nim zgodzi. Nie jesteś autorem recenzji w znaczeniu wypowiedzi maksymalnie zobiektywizowanej oraz opartej na wiedzy i umiejętności analizy dzieła muzycznego. Nie nazywaj proszę meczetu synagogą, będąc w Madrycie nie udawaj, że jesteś w Paryżu - mimo, że funkcje obu budynków są od siebie nieodległe, a oba miasta wyglądają z kosmosu dość podobnie. Jestem, na Twoje nieszczęście ;) skrupulatny wobec używanych słów i z całą pewnością nie recenzujesz; recenzowanie bowiem polega na ocenie dzieła na bazie przyjętych kryteriów wartości artystycznych - których nie znasz, bo kryterium kardynalnym (jak mówią lekarze: sine qua non) jest choćby zdolność do odróżnienia skrzypiec od wiolonczeli (tak jak recenzujący hotele europejskich metropolii odróżnia bez trudu Madryt od Paryża ;) )... Wydaje się zatem (a może na pewno?), że brakuje Ci i wspomnianej, niezbędnej wiedzy, i umiejętności z niej wynikających... Niemniej zamieszczasz tu swoje subiektywne impresje - i tylko/aż impresje; wyrażasz osobiste odczucia po wysłuchaniu dzieł - i tylko/aż tyle. Do tego akurat zachęcam każdego, nawet zupełnego laika, w którym tli się choć iskra wrażliwości na sztukę.
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 429
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Luźne dyskusje o naszych recenzjach utworów klasycznych

Postprzez schubertpączek » środa, 13/04/16, 17:13

Oczywiście to prawda, nie jestem znawcą możliwości instrumentów ani ich roli w formach muzycznych, nie wiem może dla niektórych słowo recenzja jest zbyt poważne ale nawet w recenzji trzeba wspomnianych przez ciebie subiektywnych impresji. A gdy jest jeden instrument w utworze to nie trzeba znać nawet jego możliwości tylko opisywać jego możliwości już zaistniałe. Weźmy np Richtera - wybitny pianista, z pewnością nauczył się on wielu informacji technicznych o utworach a nawet technice grania, ale jego opisy czy też "recenzje" Schuberta na przykład są pozbawione jakichkolwiek odnośników do mechanicznej części muzyki. I o to mi chodzi właśnie, o to chodziło mi od początku :nauka:
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 803
Rok urodzenia: 1988

Re: Luźne dyskusje o naszych recenzjach utworów klasycznych

Postprzez Tezeusz » piątek, 2/12/16, 13:45

Szubert pączek i jego kolejne banialuki:

Jest to utwór dzięki któremu niemal każdy człowiek bez względu na etnikę, rasę, wiek i wykształcenie muzyczne może stać się jego dyrektorem i zarządcą.

Ravel nic tu nie ukrył - wręcz przeciwnie objaśnił od zera do bohatera.

Sam motyw Ravel wybrał wyśmienity - folk w połączeniu z czystą, białą koszulą.
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Luźne dyskusje o naszych recenzjach utworów klasycznych

Postprzez schubertpączek » sobota, 3/12/16, 01:59

A teraz napisz w podpunktach czego nie rozumiesz żeby było łatwiej. :)
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 803
Rok urodzenia: 1988

Re: Luźne dyskusje o naszych recenzjach utworów klasycznych

Postprzez Tezeusz » sobota, 3/12/16, 13:53

Uważam po prostu, że jesteś ograniczonym beztalenciem.
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dyskusje na inne tematy