Strona główna forum Inne Dyskusje na inne tematy

Czyli tzw. Hyde Park: tutaj możesz wypowiedzieć się na każdy temat niezwiązany z główną tematyką forum

kicz

Postprzez DeeDee » piątek, 20/12/13, 23:18

Choć kicz to pojęcie względne, wokół nas go nie brakuje.
Chciałam poruszyć kwestię , co z nim zrobić ?
Zostawić tym, którym nie przeszkadza ?
Ignorować czy walczyć ?
Kiedyś wydawało mi się , że najważniejsze, by znaleźć swoją niszę , gdzie bylejakość nie ma dostępu. Ale obserwując codzienność z przerażeniem odkrywam, że kicz już nie jest czymś marginalnym; wdziera się drzwiami i oknami- być może właśnie dlatego, że daliśmy mu nieme przyzwolenie ?
DeeDee
Meloman
Meloman
 
Posty: 456
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1976

Re: kicz

Postprzez Urlicht » piątek, 20/12/13, 23:51

Ot, taka "społeczna entropia".
Uporządkowanie, piękno ma miejsce wyłącznie wtedy, gdy się wkłada wysiłek, najczęściej wielki. (Wyłączam z tematu działania przyrody, bo tam nawet w naturalnym rozpadzie nie ma brzydoty). Łatwiej jest zatem przyzwyczaić się do kiczu i po temacie.
Jestem silnie przekonany, że w przyszłości kicz zniknie - właśnie dzięki ogólnemu wysiłkowi. Póki co, pozostaje trzymać go na dystans od siebie (albo do niego przywyknąć). Powstawaniu kiczu sprzyja coraz szybsze tempo życia, coraz większa ilość czasu wymaganego na pracę ( z owoców której najczęściej korzysta ktoś inny).
Urlicht
Znawca
Znawca
 
Posty: 727

Re: kicz

Postprzez clavia » sobota, 21/12/13, 11:03

Moim zdaniem można kicz próbować zwalczyć chocby w niewielkim stopniu. Np.:
- Zabrać kogoś na koncert klasyki, może się zakocha i porzuci np. RMF MAX
- Oglądając na youtube jak inni wykonują różne utwory (chodzi mi o keyboard), zauważam, że niektórzy nie stosują progresji czy przewrotów akordowych itd. Ja byłam uczona, że jak na keyboardzie gra się np. C-dur i G7 w drugim akordzie efektowniej jest zmienić C-E ma D-F a nie odrywać łapę i grać w innej oktawie drugi akrord (chodzi mi o akompaniament automatyczny). Potrafię czasem ludzi poprawiać pisząc im uwagi pod filmikami.
"Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia." - F.F. Chopin
https://soundcloud.com/clavia-1
Avatar użytkownika
clavia
Znawca
Znawca
 
Posty: 899
Skąd: Kwidzyn
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1989

Re: kicz

Postprzez Arturo » sobota, 21/12/13, 21:56

Jestem silnie przekonany, że w przyszłości kicz zniknie

Optymista z ciebie.
Co możemy zrobić? Ciężka sprawa bo ludzie chyba specjalnie nie przejmują się gdy zwróci im się uwagę. Skupmy się przynajmniej na sobie i nie nakręcajmy tego biznesu.
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1159
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: kicz

Postprzez nex » sobota, 21/12/13, 22:39

DeeDee napisał(a):Choć kicz to pojęcie względne, wokół nas go nie brakuje.
Chciałam poruszyć kwestię , co z nim zrobić ?
Zostawić tym, którym nie przeszkadza ?
Ignorować czy walczyć ?
Kiedyś wydawało mi się , że najważniejsze, by znaleźć swoją niszę , gdzie bylejakość nie ma dostępu. Ale obserwując codzienność z przerażeniem odkrywam, że kicz już nie jest czymś marginalnym; wdziera się drzwiami i oknami- być może właśnie dlatego, że daliśmy mu nieme przyzwolenie ?



Co za arogancja. Chcesz innych pouczać co ma się im podobać?
Avatar użytkownika
nex
Meloman
Meloman
 
Posty: 351
Płeć: mężczyzna

Re: kicz

Postprzez DeeDee » niedziela, 22/12/13, 10:58

Buntuję się przeciw temu, co mnie razi. I mam do tego prawo.
Nie chodzi mi o to, co ludzie robią w zaciszu domowym, czego słuchają, jak się ubierają itp.
Razi mnie bylejakość życia, która włazi z buciorami w moją przestrzeń .

Zauważyliście, że dziennikarze nie są już tak profesjonalni, jak kiedyś? Nawet w TVN 24 na pasku z newsami zdarzają się błędy ortograficzne. Nie liczy się jakość informacji a szybkość jej przekazywania.
Coraz mnie dbamy o kulturę języka polskiego,.

A co z programami w rodzaju " Dlaczego ja ? " - jest tego chłamu coraz więcej ! Telewizje wolą produkować coś takiego, niż zaserwować widzom jakiś porządny, mądry film. BO JEST NA TO ZAPOTRZEBOWANIE. I to mnie właśnie przeraża.

Jestem zbyt konserwatywna? Ja tylko zadaję sobie pytanie- do czego to zmierza ?
DeeDee
Meloman
Meloman
 
Posty: 456
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1976

Re: kicz

Postprzez nex » niedziela, 22/12/13, 11:04

Dobrze, że zauważyłaś, że jest zapotrzebowanie na takie coś. Inaczej to nie miało racji bytu. A tak generalnie to twoje nastawienie pachnie mi dyktaturą. Boje się myśleć, co by było, gdybyś miała nieograniczoną władze w tej materii.
Avatar użytkownika
nex
Meloman
Meloman
 
Posty: 351
Płeć: mężczyzna

Re: kicz

Postprzez DeeDee » niedziela, 22/12/13, 11:14

Miliony much nie mogą się mylić. Jedzmy g*wno !
DeeDee
Meloman
Meloman
 
Posty: 456
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1976

Re: kicz

Postprzez nex » niedziela, 22/12/13, 11:19

Miliony much musi coś jeść.
Avatar użytkownika
nex
Meloman
Meloman
 
Posty: 351
Płeć: mężczyzna

Re: kicz

Postprzez clavia » niedziela, 22/12/13, 20:13

Mnie też kicz przeraża a mianowicie:
- znam język hiszpański i szanuję, że ktoś nie zna, ale żeby kucharz wymawiał źle nazwy dań
- szanuję, że wiele ludzi woli muzykę skoczną, taneczną, ale razi mnie, że nie zważają na tekst utworu. Powiesz gorliwemu katolikowi, że w jego ulubiony zespół śpiewa z przekleństwami czy ulubiony utwór je zawiera to będzie w szoku
- kiedyś w wieku kilkunastu lat poszłam czytać książkę do ogrodu, koleżanki z sąsiedztwa coś mi tam powiedziały i swoim wyrazem twarzy dały znać, że jestem dziwna
- kiedyś spytałam się znajomej czy chce pożyczyć książkę a ona "po co skoro film widziałam"
"Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia." - F.F. Chopin
https://soundcloud.com/clavia-1
Avatar użytkownika
clavia
Znawca
Znawca
 
Posty: 899
Skąd: Kwidzyn
Płeć: kobieta
Rok urodzenia: 1989

Re: kicz

Postprzez Arturo » niedziela, 22/12/13, 20:32

nex napisał(a): A tak generalnie to twoje nastawienie pachnie mi dyktaturą. Boje się myśleć, co by było, gdybyś miała nieograniczoną władze w tej materii.
Jestem zwolennikiem wolności i żeby każdy miał prawo wyboru, ale na dyktaturę wygląda mi bardziej świat kiczu i komercji. To właśnie Ci najbogatsi rządzą światem. Chałtura wpycha sie wszędzie i opanowała chyba wszystkie dziedziny życia. Każą nam płacić abonament w zamian za M jak miłość, mordobicia, durne talent showy, stronniczych dziennikarzy itd. a wartościowe rzeczy puszczają zwykle po północy. Również tu na forum jest taki smutny przykład, że w wątku o muzyce w filmach są wymienione niemal same produkcje z Hollywood. Tamtejsza kinematografia dyktuje oczywiście trendy w kinie na całym świecie. Trudno znaleźć film bez nieuzasadnionych, widowiskowych scen przemocy i seksu. Hollywood naprawdę lubi rządzić i jest tak pazerne, że doczepiło się do polskiej nagrody dla twórców ludowych "Oskar", że to niby ściągnięte mimo, że nazwa pochodzi od imienia Oskara Kolberga, no ale przecież tacy amerykanie nawet nie wiedzą, kto to był Kolberg... Jeśli chodzi o muzyke popularną to oczywiście również chodzi o naśladowanie tego co amerykańskie i brytyjskie.
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1159
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Re: kicz

Postprzez kamski » niedziela, 22/12/13, 23:13

Arturo

Arturo napisał(a):Jestem zwolennikiem wolności i żeby każdy miał prawo wyboru, ale na dyktaturę wygląda mi bardziej świat kiczu i komercji. To właśnie Ci najbogatsi rządzą światem. Chałtura wpycha sie wszędzie i opanowała chyba wszystkie dziedziny życia. Każą nam płacić abonament w zamian za M jak miłość, mordobicia, durne talent showy, stronniczych dziennikarzy itd. a wartościowe rzeczy puszczają zwykle po północy.
Z tą wypowiedzią zgadzam się w całej rozciągłości...

Również tu na forum jest taki smutny przykład, że w wątku o muzyce w filmach są wymienione niemal same produkcje z Hollywood. Tamtejsza kinematografia dyktuje oczywiście trendy w kinie na całym świecie. Trudno znaleźć film bez nieuzasadnionych, widowiskowych scen przemocy i seksu.
... ale takie uproszczenie już mi się nie podoba.

Hollywood to wielka fabryka produkująca tysiące filmów. Jeśli chcesz ich zdyskredytować to oczywiście możesz wskazywać setki mizernych obrazów, które są często przeróbką czegoś co już przewałkowano dziesiątki razy. Ale możesz również skupić się na tych wartościowych produktach amerykańskiej machiny. Przy tym wszytskim nie da się zaprzeczyć, że technologia, dekady doświadczeń i sumienna praca ichniejszych szkół filmowych wyznaczają pewne standardy kinowe, które pozwalają skutecznie osiągać cele twórców.
Hollywood przyciągało i wciąż przyciąga znaczną część najzdolniejszych reżyserów, operatorów i scenarzystów. Czy europejskie orły takie jak Wilder, Chaplin, Hitchock, Leone, Forman, Polański albo R. Scott mogłyby szeroko rozwinąć skrzydła bez wykorzystania szansy, którą dostali za Oceanem?
Pozostając wciąż w klimatach muzycznych przywołam choćby przykład znanego filmu "Czarny łabędź" Aronofskiego sprzed 3 lat, być może go widziałeś. Idę o zakład, że niejednego widza po projekcji autentycznie zainteresowała muzyka Czajkowskiego, bo trzeba przyznać że brzmi ona w filmie naprawde spektakularnie i niezwykle atrakcyjnie. I to pomimo, że jednocześnie reżyser zastosował niemało hollywoodzkich klisz i współczesnych kinowych tricków.

Podobnie z polskim kinem. Tworzy się taśmowo opery mydlane i komedie, których poziom określiłbym wieloznacznie jako "poniżej pasa" ;). Ale powstają też wartościowe produkcje, więc nie można wszystkim przypiąć jednej łatki.

Hollywood naprawdę lubi rządzić i jest tak pazerne, że doczepiło się do polskiej nagrody dla twórców ludowych "Oskar", że to niby ściągnięte mimo, że nazwa pochodzi od imienia Oskara Kolberga, no ale przecież tacy amerykanie nawet nie wiedzą, kto to był Kolberg... Jeśli chodzi o muzyke popularną to oczywiście również chodzi o naśladowanie tego co amerykańskie i brytyjskie.
Z tym Oskarem to nie podejmuję się wyrokować, bo mogło tam jednak zachodzić podejrzenie o zbyt wyraźne skojarzenie z zarejestrowaną globalną marką.

Muzyka popularna? Owszem, nie można ślepo łykać wszystkiego jak leci i bezkrytycznie zachwycać się co jest podsuwane przez przemysł medialny. Ale też można docenić co lepsze.
Tak to już jest, że kultura anglosaska wypracowała sobie imidż krainy marzeń, szczególnie dla ludzi, którym odpowiada konsumpcjonistyczny styl życia.
Avatar użytkownika
kamski
Meloman
Meloman
 
Posty: 263
Płeć: mężczyzna

Re: kicz

Postprzez Urlicht » niedziela, 22/12/13, 23:44

Zimno pozwala mi inaczej odczuwać ciepło. Dzięki ciemności wiem, jak dobre jest światło. Kontakt z tym co szorstkie daje mi zrozumienie czym jest to, co gładkie. (Niekiedy pożąda się odwrotnie). Kicz zatem uwypukla piękno, to co wartościowe. Musi panować przy tym odpowiednia równowaga.
Wspomniano powyżej o kiczowatych serialach. Subiektywne odczucia przyzwalają na oglądanie ich, albo odrzucanie. Nie znam tych programów, bo ich po prostu nie próbuję oglądać. Korzystam z dwóch internetowych programów tv (TVP i inna), w krótkim czasie wybieram coś godnego uwagi, a potem raz jeszcze weryfikuję pozostawiając jedynie ten program, który uznaję za wart zachodu. Pomocne są dodatkowe informacje z wewnętrznego linku. I po problemie. W ten sposób maksymalnie odsuwam się od "kiczu". A jeśli ktoś uważa "kicz" za "smakowity kąsek", to jego sprawa. Ma takie potrzeby i zaspokaja je w sposób, jaki wybiera.

Arturo - wspomniałeś o moim optymizmie. Mam ku temu mocne podstawy.
Urlicht
Znawca
Znawca
 
Posty: 727

Re: kicz

Postprzez CameralMusic » poniedziałek, 23/12/13, 00:30

Ja w tym wszystkim wyczuwam jakiś syndrom uciemiężenia :)
Kicz na nas napiera, telewizja kłamie, media kreują nieosiągalne wzorce, wciska się nam niezdrowe jedzenie i zdziera za dużą prowizję od naszej pracy... a może po prostu: jesteśmy leniwi, niedouczeni, nie wierzymy w siebie, żremy co tanie i nie mamy argumentów żeby iść po podwyżkę ;)
Tyle będzie kiczu ile dla niego odbiorców... Nie wiem o jak dalekiej przyszłości mówi Urlicht, ale sztuka przetrwania zawsze polegała na przystosowaniu się do warunków, a nie warunków do siebie. Nie ma co czekać na lepszy świat, trzeba brać co lepsze z tego co jest...

Co do odwrotnego odczuwania - nie ma to jak basen schładzający po saunie ;)
http://cameralmusic.pl/
CameralMusic
Partner serwisu
Partner serwisu
 
Posty: 135
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1985

Re: kicz

Postprzez Arturo » poniedziałek, 23/12/13, 23:29

kamski napisał(a):


Również tu na forum jest taki smutny przykład, że w wątku o muzyce w filmach są wymienione niemal same produkcje z Hollywood. Tamtejsza kinematografia dyktuje oczywiście trendy w kinie na całym świecie. Trudno znaleźć film bez nieuzasadnionych, widowiskowych scen przemocy i seksu.
... ale takie uproszczenie już mi się nie podoba.

Hollywood to wielka fabryka produkująca tysiące filmów. Jeśli chcesz ich zdyskredytować to oczywiście możesz wskazywać setki mizernych obrazów, które są często przeróbką czegoś co już przewałkowano dziesiątki razy. Ale możesz również skupić się na tych wartościowych produktach amerykańskiej machiny. Przy tym wszytskim nie da się zaprzeczyć, że technologia, dekady doświadczeń i sumienna praca ichniejszych szkół filmowych wyznaczają pewne standardy kinowe, które pozwalają skutecznie osiągać cele twórców.
Hollywood przyciągało i wciąż przyciąga znaczną część najzdolniejszych reżyserów, operatorów i scenarzystów. Czy europejskie orły takie jak Wilder, Chaplin, Hitchock, Leone, Forman, Polański albo R. Scott mogłyby szeroko rozwinąć skrzydła bez wykorzystania szansy, którą dostali za Oceanem?
Pozostając wciąż w klimatach muzycznych przywołam choćby przykład znanego filmu "Czarny łabędź" Aronofskiego sprzed 3 lat, być może go widziałeś. Idę o zakład, że niejednego widza po projekcji autentycznie zainteresowała muzyka Czajkowskiego, bo trzeba przyznać że brzmi ona w filmie naprawde spektakularnie i niezwykle atrakcyjnie. I to pomimo, że jednocześnie reżyser zastosował niemało hollywoodzkich klisz i współczesnych kinowych tricków.

Podobnie z polskim kinem. Tworzy się taśmowo opery mydlane i komedie, których poziom określiłbym wieloznacznie jako "poniżej pasa" ;). Ale powstają też wartościowe produkcje, więc nie można wszystkim przypiąć jednej łatki.



Muzyka popularna? Owszem, nie można ślepo łykać wszystkiego jak leci i bezkrytycznie zachwycać się co jest podsuwane przez przemysł medialny. Ale też można docenić co lepsze.
Tak to już jest, że kultura anglosaska wypracowała sobie imidż krainy marzeń, szczególnie dla ludzi, którym odpowiada konsumpcjonistyczny styl życia.

No przesadziłem, ale to dlatego żeby zwrócić uwagę na problem. :) Nie uważam, że absolutne 100% Hollywood to dno, ale ten powszechny zachwyt to też chyba przesada. Nawet w radiowej dwójce często promowany jest Hollywood co mi jakoś nie pasuje do reszty nadawanej w tej stacji. Rzeczywiście te filmy bywają wciągające czasami również dla mnie. Ponadto są fachowo wykonane pod względem technicznym. Przeciwieństwem są polskie filmy gdzie często jest np. fatalny dźwięk. Z drugiej strony historie bywają bardzo naiwne jak jakieś bajki. Nie wiem... może za dużo naoglądałem się filmów "artystycznych" i znudziła mi się normalna rozrywka, ale drażni mnie kłamstwo lub gdy autor wypowiada się na temat czegoś o czym nie ma zielonego pojęcia. Wtedy u odbiorcy może wytwarzać się mylne wyobrażenie czegoś np. większośc ludzi myśli, że elektrowstrząsy to tortury choć w rzeczywistości są bezbolesne - oto wpływ filmu.
http://www.youtube.com/watch?v=ISGLd-UYAnc Jeśli, ktoś nie widział to może spojrzeć jak Kabaret Limo fajnie sparodiował polskie superprodukcje. :)

Co do muzyki popularnej to z pewnych względów mam okazje słyszeć wiele numerów i raz na pół roku zdarza mi się coś polubić. Prawdziwym cudem była obecność w komercyjnych stacjach utworu Birdy - People Help The People.
Zauważyłem, że czasem nie tyle sam utwór co czestotliwość jego emisji w radiu jest drażniąca.
https://www.facebook.com/chopinnieszablonowy
Avatar użytkownika
Arturo
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1159
Skąd: Radom
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1988

Następna strona

Powrót do Dyskusje na inne tematy