Strona główna forum Muzyka klasyczna Muzyka orkiestrowa

Miejsce do wymiany opinii na temat muzyki z udziałem orkiestry (m.in. symfonii, koncertów fortepianowych, koncertów skrzypcowych, suit, poematów symfonicznych, uwertur i innych)

Moje ulubione koncerty fortepianowe to: (wybierz maksimum 4)

Beethoven Nr 3 w c-moll
4
4%
Beethoven Nr 4 w G-dur
3
3%
Beethoven Nr 5 w Es-dur
8
8%
Brahms Nr 1 w d-moll
2
2%
Brahms Nr 2 w B-dur
6
6%
Chopin Nr 1 w e-moll
8
8%
Chopin Nr 2 w f-moll
5
5%
Czajkowski Nr 1 w b-moll
9
9%
Gershwin w F-dur
1
1%
Grieg w a-moll
9
9%
Liszt Nr 1 w Es-dur
3
3%
Mendelssohn Nr 1 w g-moll
2
2%
Mozart Nr 20 w d-moll
3
3%
Mozart Nr 21 w C-dur
0
Brak głosów
Mozart Nr 22 w Es-dur
0
Brak głosów
Mozart Nr 23 w A-dur
0
Brak głosów
Mozart Nr 24 w c-moll
0
Brak głosów
Mozart Nr 25 w C-dur
2
2%
Prokofiew Nr 3 w C-dur
2
2%
Rachmaninow Nr 2 w c-moll
6
6%
Rachmaninow Nr 3 w d-moll
7
7%
Ravel w G-dur
2
2%
Schumann w a-moll
7
7%
Szostakowicz Nr 2 w F-dur
2
2%
inny spoza listy
5
5%
 
Liczba głosów : 96

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez Tezeusz » czwartek, 25/02/16, 02:53

ZadeR napisał(a):Ale niestety, jeśli piszesz o koncertach Czajkowskiego i Rachamaninowa per "romantyczne męczenie buły" to podejrzewam, że naprawdę sporo przegapiłeś podczas odsłuchu i w gruncie rzeczy nie zrozumiałeś wartości tych koncertów.


Radzę pamiętać na przyszłość, że argumentacja rodzaju "nie zrozumiałeś' bywa mieczem obosiecznym. Być może to Ty nie zrozumiałeś muzyki Prokofjewa? Być może była zbyt skomplikowana? Może jeszcze nie dojrzałeś do nowocześnejszej muzyki?

I jeszcze jedno: co prawda procesy w świecie muzyki klasycznej toczą się wolno, jednak na obecną chwilę, po 60 latach od odejścia kompozytora muzyka Prokofiewa osiągnęła tylko ułamek renomy muzyki Czajkowskiego. Nie bez przyczyny.


Wśród kogo? Renoma Czajkowskiego polega głównie na tym, że taka Kasia Tusk ma na iPodzie Jezioro Łabędzie, z drugiej strony Marta Argerich ("nie bez przyczyny") nigdy nie zdołała nauczyć się II koncertu Prokofjewa. To bardzo wymowne. Równie wymowne jest ocenianie wartości dzieł kompozytorów poprzez odnoszenie się do jakiejś "renomy", czyli po prostu zdania innych, bo wskazuje to, że własnego zdania ani wiedzy się nie ma.
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 790
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez Madame Glissando » czwartek, 25/02/16, 13:56

Ja nie byłabym taka odważna w stwierdzaniu, który kompozytor ma większą renomę. Jest naprawdę sporo genialnych kompozytorów, o których w ogóle nikt nie pamięta. A Prokofiew akurat jest popularny.
Ja osobiście Prokofiewa nie uwielbiam, co nie znaczy, że nie doceniam jego wkładu w muzykę XX wieku.
Praktycznie cała muzyka XX wieku jest mniej znana od tej wcześniejszej, bo wielu ludzi minionego stulecia się po prostu boi. Jest taki stereotyp, że XX wiek to hałas, i niektórzy naprawdę nie chcą się odważyć sprawdzić czy to prawda czy nie. Niestety, to awangarda, która chciała być na ustach wszystkich, utrwaliła tę opinię.
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez ZadeR » czwartek, 25/02/16, 15:24

Tezeusz napisał(a):
ZadeR napisał(a):Ale niestety, jeśli piszesz o koncertach Czajkowskiego i Rachamaninowa per "romantyczne męczenie buły" to podejrzewam, że naprawdę sporo przegapiłeś podczas odsłuchu i w gruncie rzeczy nie zrozumiałeś wartości tych koncertów.
Radzę pamiętać na przyszłość, że argumentacja rodzaju "nie zrozumiałeś' bywa mieczem obosiecznym. Być może to Ty nie zrozumiałeś muzyki Prokofjewa? Być może była zbyt skomplikowana? Może jeszcze nie dojrzałeś do nowocześnejszej muzyki?
Być może nie zrozumiałem muzyki Prokofiewa, być może jest zbyt skomplikowana, być może do Prokofiewa nie dojrzałem. To wszystko jest możliwe.
Ale nigdy nie porwałem się na stwierdzenie, że jego twórczość to "męczenie buły", nie podejmę się otwarcie krytykować jego twórczości, bo byłoby to nieuczciwe wobec ludzi, którzy jego muzykę cenią wysoko.
Ty sforsowałeś tę granicę z bardzo dużą pewnością siebie, zadziwiająco łatwo zdeprecjonowałeś koncerty Piotra Iljicza. Wartość muzyki Czajkowskiego została już pod tak wieloma wymiarami na przestrzeni bardzo długiego czasu zweryfikowana, że jej głośne dyskredytowanie na forum publicznym stanowi po prostu przejaw cynizmu, niestety. Co innego oznacza napisać subiektywne "nie podoba mi się" a co innego kategorycznie wyrokować "to jest niedobre" w stylu języka obiektywnego.

Tezeusz napisał(a):Wśród kogo? Renoma Czajkowskiego polega głównie na tym, że taka Kasia Tusk ma na iPodzie Jezioro Łabędzie,

Ręce opadają. Bez urazy, ale Ty chyba naprawdę nie masz pojęcia o muzyce Czajkowskiego skoro piszesz takie rzeczy...
Czajkowski napisał kilka "przebojów" muzyki klasycznej, ale dlaczego ma to działać na minus w ocenie jego muzyki? Jest zbyt mało egzotyczny? Jego muzyka baletowa jest zbyt prosta by koneserzy mogli się przyznać, że lubią jego muzykę?

Tezeusz napisał(a):Równie wymowne jest ocenianie wartości dzieł kompozytorów poprzez odnoszenie się do jakiejś "renomy", czyli po prostu zdania innych, bo wskazuje to, że własnego zdania ani wiedzy się nie ma.
Nie oceniam wartości muzyki na podstawie renomy, sam sobie dorobiłeś powiązanie jednego z drugim.
Zaczynasz być dość niegrzeczny w tym co wyżej piszesz, więc ujmę to w skrócie: nie odwołuję się do renomy kompozytora ze względu na brak własnego zdania czy brak wiedzy. Moja wypowiedź na temat renomy odnosi się tylko do renomy, nie do kompleksowej oceny dorobku kompozytora.
Mam własne zdanie na temat porównania wartości muzyki Czajkowskiego i Prokofiewa i wyraziłem je wcześniej dość wyraźnie. Przytyk o wiedzy lepiej przemilczę. To jest dopiero wymowne.

Madame Glissando napisał(a):Ja nie byłabym taka odważna w stwierdzaniu, który kompozytor ma większą renomę. Jest naprawdę sporo genialnych kompozytorów, o których w ogóle nikt nie pamięta.
Jedno z drugim nie ma związku. Genialność a renoma to diametralnie różne pojęcia. Renoma bywa często pochodną genialności, ale nie zawsze. W drugą stronę to nie działa: genialność nie jest konsekwencją renomy w żadnym wypadku.

Nikt mnie nie przekona, że Bach, klasycy wiedeńscy, Chopin i Czajkowski nie mają większej renomy od powiedzmy: Nielsena, de Falli, Prokofiewa i Buxtehude'a. Problem zaczyna się robić, jeżeli ktoś zaczyna rozumować na okrągło i z tego zdania wywnioskuje, że jest ono tożsame ze stwierdzeniem: Bach jest wartościowszy od Nielsena, a Czajkowski jest wartościowszy od Prokofiewa, itd.
Avatar użytkownika
ZadeR
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 205
Skąd: Wawa

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez Tezeusz » czwartek, 25/02/16, 17:06

ZadeR napisał(a):Ale nigdy nie porwałem się na stwierdzenie, że jego twórczość to "męczenie buły"


To dla mnie bardzo interesująca wiadomość.

nie podejmę się otwarcie krytykować jego twórczości, bo byłoby to nieuczciwe wobec ludzi, którzy jego muzykę cenią wysoko.


To naprawdę kuriozalne. Chciałbyś, żeby wszyscy mieli takie samo zdanie, a jeśli mają inne, to się z nim kryli? Co to za poprawność polityczna? A może czyjąś muzykę wysoko cenią tylko laicy?

Ty sforsowałeś tę granicę z bardzo dużą pewnością siebie, zadziwiająco łatwo zdeprecjonowałeś koncerty Piotra Iljicza. Wartość muzyki Czajkowskiego została już pod tak wieloma wymiarami na przestrzeni bardzo długiego czasu zweryfikowana, że jej głośne dyskredytowanie na forum publicznym stanowi po prostu przejaw cynizmu, niestety. Co innego oznacza napisać subiektywne "nie podoba mi się" a co innego kategorycznie wyrokować "to jest niedobre" w stylu języka obiektywnego.


Wierzę w inteligencję użytkowników i z tego powodu jestem zdania, że skoro zarejestrowałem się tutaj jako Tezeusz i wszystkie posty dodaję jako Tezeusz, to nie muszę każdego zdania zaczynać od "moim zdaniem" ani kończyć na "tak uważa Tezeusz", bo to dla każdego jasne. Jak widać nie dla ciebie.
Cenię Czajkowskiego i Prokofjewa za zupełnie różne rzeczy i cechy ich muzyki, ale tworzący w późniejszej epoce Prokofjew miał dużo większy arsenał środków, toteż jego twórczość jest w naturalny sposób bogatsza i barwniejsza technicznie, a przy tym jego ekspresja i osobisty gust i smak bardziej odpowiadają mojemu. Toteż z mojej perspektywy, czyli perspektywy wieloletniego poszukiwacza i pasjonata, koncerty fortepianowe Sergiusza przedstawiają większą wartość od tych Czajkowskiego. Jeśli nie potrafisz na pewne sprawy podejść z dystansem, tylko zabraniasz innym krytyki danego kompozytora tylko dlatego, że sam go bardzo lubisz, to wybacz kolego, ale jesteś niedojrzały.

Ręce opadają. Bez urazy, ale Ty chyba naprawdę nie masz pojęcia o muzyce Czajkowskiego skoro piszesz takie rzeczy...


Wątpię, że byś miał chociaż ułamek pojęcia o tym co wiem a czego nie. Zwłaszcza, że swego czasu Czajkowski był moim ulubionym kompozytorem, którego twórczość poznawałem na wylot.

nie odwołuję się do renomy kompozytora ze względu na brak własnego zdania czy brak wiedzy. Moja wypowiedź na temat renomy odnosi się tylko do renomy


Powołałeś się na renomę, bo zabrakło ci argumentów.
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 790
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez Madame Glissando » czwartek, 25/02/16, 17:09

ZadeR napisał(a):Jedno z drugim nie ma związku. Genialność a renoma to diametralnie różne pojęcia. Renoma bywa często pochodną genialności, ale nie zawsze. W drugą stronę to nie działa: genialność nie jest konsekwencją renomy w żadnym wypadku.

Wiem, chodziło mi tylko o to, że istnieją twórcy, którym renoma by się należała, a jej nie mają.

ZadeR napisał(a):Nikt mnie nie przekona, że Bach, klasycy wiedeńscy, Chopin i Czajkowski nie mają większej renomy od powiedzmy: Nielsena, de Falli, Prokofiewa i Buxtehude'a. Problem zaczyna się robić, jeżeli ktoś zaczyna rozumować na okrągło i z tego zdania wywnioskuje, że jest ono tożsame ze stwierdzeniem: Bach jest wartościowszy od Nielsena, a Czajkowski jest wartościowszy od Prokofiewa, itd.

Racja. Słowo "renoma" oznacza po prostu dobrą opinię, sławę: nie ma o co się kłócić. :)
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez Max » poniedziałek, 17/04/17, 12:54

Gdyby pozwolono mi wziąć na bezludną wyspę koncerty fortepianowe tylko jednego kompozytora, nie miałbym żadnych wątpliwości - biorę Sieriożę Prokofiewa i jego piątkę rewelacyjnych koncertów. Trudno mi wskazać mojego faworyta. Powszechnie wskazuje się na nr.3, więc niech tak zostanie. Ja tych koncertów słucham zawsze w całości. Ostatnio do kolekcji doszedł box Toradze/Gergiev. Pyszna interpretacja.

Żeby było wesoło, a może odrobinę kontrowersyjnie wskażę utwory, które mogłyby śmiało trafić na listę "najgorszych piano koncertów czasów wszystkich".
Wysokie miejsca zajęłyby w nich niechybnie koncerty naszych mistrzów. "Zmartwychwstanie" Pendereckiego to mój "faworyt", a wielką szansę na zwycięstwo w kategorii "kicz kiczów" miałyby oba koncerty maestro Wojciecha Kilara ;)
Max
Adept
Adept
 
Posty: 13
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1971

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez Tezeusz » poniedziałek, 17/04/17, 12:59

Tezeusz napisał(a):Niedawno doszedłem do wniosku, że najwybitniejszym twórcą koncertów fortepianowych był nie kto inny jak Sergiusz Prokofjew.


Max napisał(a):Gdyby pozwolono mi wziąć na bezludną wyspę koncerty fortepianowe tylko jednego kompozytora, nie miałbym żadnych wątpliwości - biorę Sieriożę Prokofiewa i jego piątkę rewelacyjnych koncertów.


Miło wreszcie poznać kogoś, kto podziela me zdanie!
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 790
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez Max » poniedziałek, 17/04/17, 13:07

:-)
Łatwo jest wskazać na oba koncerty Chopina, czy naprawdę piękną Dwójkę Rachmaninowa, tudzież Brahmsa, Beethovena, albo keabordowe Bacha czy Mozarta.
Jednak prawdziwa i rasowa muza "z jajami" to właśnie koncerciki Prokofiewa.
Ale to przecież wszystko kwestia indywidualnych potrzeb i preferencji.
Jeden lubi pomarańcze... ;-)
Max
Adept
Adept
 
Posty: 13
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1971

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez Madame Glissando » poniedziałek, 17/04/17, 13:11

Max napisał(a):a wielką szansę na zwycięstwo w kategorii "kicz kiczów" miałyby oba koncerty maestro Wojciecha Kilara ;)


TAK!!!!!
Jego pierwszy tonak najgorszy koncert fortepianowy który słyszałam...

Co do koncertów Prokofiewa... to słuchałam tylko trzeciego :D Ostatnio sobie odświeżyłam i tak, to niesamowite dzieło :) Muszę posłuchać reszty... jak wielu innych rzeczy z resztą ;)
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez Tezeusz » poniedziałek, 17/04/17, 13:15

Madame Glissando napisał(a): TAK!!!!!
Jego pierwszy tonak najgorszy koncert fortepianowy który słyszałam...


Ja go nie słuchałem, ale domyślam się, jak bardzo może być tragiczny. Słuchałem kiedyś Missa pro Pace i było mi aż przykro, że Kilar stworzył coś tak słabego.
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 790
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez Magnus » poniedziałek, 17/04/17, 13:17

Co Wy gadacie ! ! ! Przecież początek 2 koncertu Kilara jest genialny :). No ale o gustach się nie dyskutuje. Co sądzicie o jego twórczości symfonicznej ? Typu Orawa czy Krzesany ?

Genialny i bardzo mało znany jest również 1 koncert Pana Jewgienija Golubeva :) Wstawiam jego 1 część :)
"Dałeś mnie najkrótsze życie
I najmocniejsze uczucie. -"
Avatar użytkownika
Magnus
Meloman
Meloman
 
Posty: 505
Skąd: Gliwice
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1995

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez Madame Glissando » poniedziałek, 17/04/17, 13:39

Drugiego koncertu Wojciecha nie słuchałam, pisałam o pierwszym. Orawa jest spoko, Krzesany nienajgorszy, ale końcówki chyba nigdy nie zrozumiem :/
Exodus to też straszna rzecz. A Gołubiewa sobie, posłucham...
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez Tezeusz » poniedziałek, 17/04/17, 14:12

Dobra, a słuchaliście koncertu fortepianowego Maxa Regera (op. 114)? Co o nim sądzicie?
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 790
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez Trazom » wtorek, 18/04/17, 12:32

Max napisał(a):Łatwo jest wskazać na oba koncerty Chopina, czy naprawdę piękną Dwójkę Rachmaninowa, tudzież Brahmsa, Beethovena, albo keabordowe Bacha czy Mozarta.
Jednak prawdziwa i rasowa muza "z jajami" to właśnie koncerciki Prokofiewa.


Max, co masz na myśli pisząc o "keabordowości" koncertów Mozarta?

Mam wrażenie, że w zakresie koncertów fortepianowych niemal wszystko udało się wypowiedzieć trzem kompozytorom XVIII- i XIX-wiecznych arcydzieł. Oczywiście nie odmówię sobie czasem "konstruktywicznego" Prokofieva, uwielbiam jego trójkę - szczególnie we wspomnianym kiedyś, wiadomym wykonaniu - i koncert na lewą rękę (Ravelowski odpowiednik tego dzieła oddziałuje chyba nawet z większą siłą rażenia).

Nie jestem fanem zasadniczej stylistyki, w jakim Reger napisał swój surowy koncert, ale muszę przyznać, że to bardzo interesujące dzieło. Tu i ówdzie słychać organowy w fakturze sposób myślenia - i piękną polifonię.

Przy okazji, warto polecić świeżą płytę Marca-Andre Hamelina, m.in. z II Koncertem Medtnera.
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 417
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: [ankieta] Ulubione koncerty fortepianowe

Postprzez Madame Glissando » wtorek, 18/04/17, 13:56

Trazom napisał(a):Mam wrażenie, że w zakresie koncertów fortepianowych niemal wszystko udało się wypowiedzieć trzem kompozytorom XVIII- i XIX-wiecznych arcydzieł.

Mozart, Beethoven, Brahms? :) :zagadka:
Avatar użytkownika
Madame Glissando
Erudyta
Erudyta
 
Posty: 1102
Skąd: gdzieś w Polsce
Płeć: kobieta

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Muzyka orkiestrowa