Strona główna forum Muzyka klasyczna Kompozytorzy

Dyskusje o kompozytorach muzyki klasycznej, od Vivaldiego i Bacha przez Mozarta i Beethovena aż po Lutosławskiego i Góreckiego

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez Trazom » czwartek, 6/10/16, 22:56

Trudno komentować takie wywody, zwłaszcza, jeśli oceniającym twórczość Mozarta jest osoba, która na innym wątku prezentuje takie a nie inne pseudoosiągniecia "kompozytorskie" - sugerując, że rzut butem o ścianę jest dla niego inspiracją. Pączku, masz prawo wypowiadać się na każdy temat, ale jako osoba bez kompetencji, umiejętności, a jednocześnie z dość zdeformowanym poczuciem estetyki i w ogóle odbiorem muzyki, wydaje się, słabszym niż forumowa średnia - wiedz, że czyta się Twoje posty na przemian czując irytację i współczucie. Współczuję, że tym, co budzi Twój podziw dla muzyki ostatnich 100 lat jest to, że jest na tyle skomplikowana..., że jej po prostu nie rozumiesz (o Twojej nieznajomości prawideł muzyki świadczy niemal każdy Twój post na wątku tym i "nasza twórczość"). Good news: Erazm z Rotterdamu pisał specjalnie dla Ciebie (if you know what I mean)!

Pierwszą symfonię napisał 8-letni Mozart niebędący nawet w pierwszej klasie - Mozart bowiem do regularnej szkoły nigdy nie uczęszczał! Ja osobiście bardzo ją lubię - w II części (w c-moll) pojawia się w kontrapunkcie w partii waltornii temat, z którego dekady później rozwinie się zasadniczy temat niezwykle kunsztownego finału Symfonii Jowiszowej. Jako cudowne dziecko nie opierał się oczywiście wpływom - fascynujące, jak dokonywał ich fuzji i selekcjonował to, co najbardziej wartościowe. Mistrzem dla młodego Mozarta-symfonika był J. Ch. Bach. Nie ma, jak wiadomo, twórcy w dziejach muzyki, który byłby głuchy na muzykę wcześniejszych epok.

Chyba nie linkowaliśmy jeszcze na tym wątku sonat na fortepian i skrzypce. Oto dwa wiedeńskie arcydzieła - sonata Es-dur KV 481 i ostatnia wielka sonata, A-dur KV 526, antycypujące, zwłaszcza w ogniwach środkowych, kameralistykę XIX w.

Szeryng, Haebler

https://www.youtube.com/watch?v=Tji4OS5Uqxg

https://www.youtube.com/watch?v=jF8gJCXgoEo
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 429
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez schubertpączek » piątek, 7/10/16, 02:06

A mi się dobrze czyta moje posty :-]

a jednocześnie z dość zdeformowanym poczuciem estetyki


Właśnie i Mozart tego nie miał! Zakładając że Mozart rozszczepił się na kawałki wiedz iż jest szczęśliwy czytając mnie.
Ale ja dalej lubię Mozarta, nie wiem po to ten wrzask? I jeszcze o mojej twórczości piszesz, to inna baza całkiem.
Rozumiem że to co piszę może razić ale cóż, nie ma róży bez kolców.
Avatar użytkownika
schubertpączek
Znawca
Znawca
 
Posty: 813
Rok urodzenia: 1988

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez Tezeusz » wtorek, 29/11/16, 19:32

Trazom! Trazom!

Czyje wykonania koncertów fortepianowych polecasz najbardziej?
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez Trazom » niedziela, 4/12/16, 01:55

Tezeuszu, dobrze Cię widzieć znów!

Temat jest przeogromny :D Właściwie mam ulubioną interpretację każdego koncertu z osobna - napisz, który koncert interesuje Cię szczególnie ;) Co do kompletów nieśmiertelne są interpretacje English Chamber Orchestra z Murray'em Perahią, EBS Gardinera z Malcolmem Bilsonem czy Christiana Zachariasa z Orkiestrą Kameralną z Lozanny. NIe jestem miłośnikiem Mozarta Mrs Uchidy i jej serii dla Philipsa (Jeffrey Tate), ale ją także należy umieścić obok tych nazwisk ;)
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 429
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez Tezeusz » niedziela, 4/12/16, 03:06

Trazom napisał(a):Temat jest przeogromny :D Właściwie mam ulubioną interpretację każdego koncertu z osobna - napisz, który koncert interesuje Cię szczególnie ;)


Cholera, wszystkie. Na początek na pewno: IX, XX, XXI, XXV, XXVI i XXVII.

Co do kompletów nieśmiertelne są interpretacje English Chamber Orchestra z Murray'em Perahią, EBS Gardinera z Malcolmem Bilsonem czy Christiana Zachariasa z Orkiestrą Kameralną z Lozanny. NIe jestem miłośnikiem Mozarta Mrs Uchidy i jej serii dla Philipsa (Jeffrey Tate), ale ją także należy umieścić obok tych nazwisk ;)


Ja mam ten komplet: http://www.deccaclassics.com/gb/cat/4437272 i większość koncertów Mozarta poznałem właśnie w wykonaniu Aszkenazego, którego lubię, choć nie wiem, czy to do końca jego repertuar.
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez Trazom » sobota, 10/12/16, 00:49

KV 271, 467, 503 - epickie nagrania dokonane dla Philipsa przez Brendla i Marrinera (komplet koncertów). Koncert Jeunehomme ciekawie nagrał ostatnio Tharaud razem z koncertem D-dur Haydna.

Jednak zdecydowany NUMER 1, jeśli chodzi o słynny Koncert C-dur KV 467 to dla mnie nagranie Lippatiego z jego cudowną kadencją do I części. Jest jeszcze Badura-Skoda, koniecznie trzeba go posłuchać.

Koncert d-moll KV 466 - dziesiątki dobrych nagrań, kilka znakomitych. Choćby Clara Haskil, uwaga, mało znane nazwisko: Dino Ciani (świetne nagranie obu molowych koncertów), Piotr Anderszewski (tak tak! wybitna płyta z koncertem 17. i 20., Scottish Chamber Orchestra) czy, zupełnie z innej perspektywy, Bilson i Gardiner. Warto poznać: Christian Zacharias, Orkiestra Kameralna z Lozanny, MDG. Najgłośniejsze nagranie ostatnich lat: Argerich i Abbado (niedoskonałe, ale bardzo ciekawe).

KV 503 - znasz nagranie Davida Fraya dla Virgin Classics?

Muszę przyznać, że 26. Koncertu nie lubię, uważam, że to ćwierć-Mozarta w Mozarcie 8/ Razem z ostatnim 27. KV 595 znajduje się na jednej z 2 płyt z koncertami Mozarta w wykonaniu Clifforda Curzona, wydanymi przez Deccę (Benjamin Britten/English Chamber Orchestra) - Curzon gra ostatni koncert w sposób niezrównany.
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 429
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez Tezeusz » sobota, 17/12/16, 16:44

Wielkie dzięki, Mr. T!

Postaram się przesłuchać to wszystko do końca roku.
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez Trazom » niedziela, 18/12/16, 23:11

Curzon, Britten, słynne Larghetto z ostatniego koncertu:

https://www.youtube.com/watch?v=fEiH-EWbD2Q

Swoją drogą, baaardzo polecam i nie polecam jednocześnie.

https://www.youtube.com/watch?v=mAuTFc9F8VI
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 429
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez Verbal » poniedziałek, 19/12/16, 13:57

Trazom napisał(a):Swoją drogą, baaardzo polecam i nie polecam jednocześnie.

https://www.youtube.com/watch?v=mAuTFc9F8VI


Byłem. Enigmatyczna ta Twoja sugestia , ciekawe dlaczego :)
Przy okazji ,chętnie poznałbym Twoją opinię o nowej płycie Isabelle Faust - konecrty skrzypcowe.
Verbal
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 110
Płeć: mężczyzna

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez Trazom » wtorek, 20/12/16, 02:07

I jakie są Twoje wrażenia? ;)

Kilka słów o warszawskim Flecie umieściłem na bratnim forum: http://www.chopin.darmowefora.pl/index. ... g30678#new

Odsyłam do świetnej recenzji Doroty Kozińskiej i mojego komentarza na jej stronie internetowej :)

Co do koncertów skrzypcowych - jestem właśnie w trakcie poznawania ostatniego albumu Faust (skądinąd jednej z moich ulubionych XXI-wiecznych artystek).
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 429
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez Verbal » wtorek, 20/12/16, 13:52

Trazom napisał(a):I jakie są Twoje wrażenia? ;)



Pytanie słusznie skonstruowane ;) , na impresję mnie chyba stać :) na recenzję z pewnością nie.
Warstwa wizualna naprawdę ciekawa - nieme kino ( zmasakrowanie recytatywów wcale mi nie przeszkadzało - wyznam tu nieśmiało) połączone z video-artem , maszyny cyberpunkowe, ornamentyka masońska tu i ówdzie ( wszechwidzące oko , grafika z cyrklem) , mężczyźni w surdutach- z cylindrami - jak w anty-utopii filmowej "Mroczne miasto"
Tylko ( nie jestem znawcą zaznaczam) moje wrażenia muzyczne nieco nijakie. Słuchałem dzieła pod batutą Rene Jacobsa ( Akademie für Alte Musik Berlin) , omawiane tu wykonanie , jak na odczucia laika, płaskie i pozbawione dynamiki.

OK , to do pytanie o Faust jeszcze wrócę ale skorzystam z okazji i zapytam o Twoją opinię o wykonawstwie Kristiana Bezuidenhout - spora dawka Mozarta pod szyldem Harmonia Mundi.
Verbal
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 110
Płeć: mężczyzna

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez Trazom » środa, 21/12/16, 19:40

Jeśli chodzi o Jacobsa - zalecam ostrożność. Jego Flet ukazał się bodaj w Roku Mozartowskim 10 lat temu, jako część wielkiej mozartowskiej serii i był niezwykle wysoko komplementowany przez zachodnich krytyków, choćby w Gramophone. Powoływano się na rewolucyjną świeżość w podejściu do Mozarta. Trzeba jednak pamiętać, że zawartość tych trzech krążków miejscami istotnie odbiega od partytury - zdzierżyć nie mogę tekstowych "naddatków" w introdukcji, w tercecie trzech dam czy też niezrozumiałych dla mnie, pozbawionych smaku osobliwości artykulacyjnych i nerwowych zmian tempa np. w słynnej piosence Papagena z dzwoneczkami. Są jednak i miejsca znakomite, zwłaszcza tam, gdzie Jacobs przestaje być neurotyczną gwiazdą dyrygenckiego pulpitu i daje wybrzmieć kompozytorowi i fantastycznej, wielobarwnej berlińskiej orkiestrze. Pomysł połączenia dialogów z efektami dźwiękowymi i fragmentami granymi na pianoforte nie jest dla mnie kontrowersyjny - gorzej, że Belg wpycha czasem w usta śpiewaków frazesy, których Schikaneder w swoim libretcie nie umieścił. Historia zna jednak takie przypadki.


Wracając do Isabelle Faust i jej najnowszych nagrań dla Harmonii Mundi - pamiętam znakomite recenzje jej wrocławskiego występu z wiosny tego roku, również w repertuarze mozartowskim i muzykami Il Giardino Armonico Antoniniego. Ci, którzy zachwycili się wówczas, z pewnością nie będą narzekać. Lekkość i finezja skrzypcowych figuracji w połączeniu z barwnym, artykulacyjnie zniuansowanym dźwiękiem bezcennego, 300-letniego stradivariusa "Śpiąca Królewna" sprawiają, że słucha się tego młodzieńczego Mozarta z należnym uśmiechem na ustach. Kameralny włoski ensamble towarzyszy skrzypaczce w sposób mistrzowski - słyszymy oddech każdego pojedynczego instrumentu, grając zaś tutti muzycy potrafią wbić słuchacza w fotel precyzją z jednej strony, z drugiej - włoską z ducha śpiewnością i ekspresją. Pierwiastek włoski zresztą jest zwłaszcza w koncertach (płyty zawierają również 2 ronda KV 269 i 373 oraz Adagio KV 261) wyraźnie obecny, pisząc je Mozart wzorował się m.in. na Boccherinim. Najwyższą klasę i perfekcję w zakresie intonacji Faust prezentuje w kadencjach - nie tylko tych wpisanych do partytur przez Andreasa Staiera, lecz również w swobodnych, improwizatorskich, zgodnych z duchem epoki wykończeniach fraz.

Faust, której Koncert Berga mam na półce z ulubionymi albumami muzyki XX-wiecznej, znakomicie rozumie estetykę mozartowską. W jednym z wywiadów przyznaje: Uważam te utwory za najtrudniejsze, najbardziej misterne i delikatne w całej literaturze skrzypcowej. I to zarówno pod względem czysto muzycznym, jak i technicznym. Muzyka Mozarta jest naprawdę bezlitosna – każdy dźwięk należy intonować „w punkt”: ani za wysoko, ani za nisko, ani za głośno, ani za delikatnie, ani za wcześnie, ani za późno, ani za krótko, ani za długo. Trzeba poruszać się niezwykle swobodnie po Mozartowskim świecie muzycznym, żeby nie przesadzić w improwizowaniu i nie zagubić istoty tej muzyki. A to tylko kilka ze zbioru niezliczonych problemów.

Dałbym pewnie 5 gwiazdek, gdyby nie to, że koncepcja wartko płynącej narracji nie pozwala czasem na odrobinę zamyślenia, na konieczne nieraz, w moim odczuciu, zawieszenie, zwłaszcza w częściach powolnych koncertu trzeciego i piątego - tchnących przecież najszlachetniejszym liryzmem (koncert czwarty uważam tu za najbardziej udany z całej serii). Dawni mistrzowie - choćby Ojstrach - z nieśmiertelnych adagiowych ogniw uczynili swoiste kulminacje całych koncertowych cyklów - ta stylistyka zapewne już nie powróci. Pamiętając raczej krótki dźwięk i oszczędne wibrato na płytach Faust z dziełami Bacha, nie spodziewałem się zmiany kierunku.

Ględzę o tych adagiach, bo, poza całą resztą, chce się czasem posłuchać nieco dłużej tych magicznych fraz wybrzmiewających na "Śpiącej Królewnie"...
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 429
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez Trazom » środa, 21/12/16, 19:50

Bezuidenhout? Obecnie - w szczytowej formie :) Cała seria godna polecenia, na ostatnich płytach (Vol. 8 i 9) mistrzowsko rozgrywa zwłaszcza Suitę i modulujące preludia. Chyba, że ktoś woli Mozarta na mamucich steinway'ach - wówczas może się rozczarować...
Blog o muzyce:
https://muzykophil.wordpress.com
Trazom
Meloman
Meloman
 
Posty: 429
Skąd: Poznań
Płeć: mężczyzna

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez Verbal » czwartek, 22/12/16, 10:30

Nie ma jak to zapytać właściwą osobę :)

Btw , "Śpiąca Królewna" - ten i inne znane instrumenty to jednak fascynująca historia.

Pewnie wątek tu znany niemniej wkleję : tajemniczy instrument Nejiko Suwa - Stradivarius czy Amati ?

http://www.nytimes.com/2012/09/23/arts/ ... anted=all&
Verbal
Miłośnik
Miłośnik
 
Posty: 110
Płeć: mężczyzna

Re: Wolfgang Amadeusz Mozart

Postprzez Tezeusz » czwartek, 22/12/16, 19:50

Trazom: czy Mozart to Twój najukochańszy kompozytor?
https://rateyourmusic.com/~Bragadino
https://www.last.fm/pl/user/BiskupMorski
Avatar użytkownika
Tezeusz
Znawca
Znawca
 
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Rok urodzenia: 1990

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kompozytorzy




cron